"...Jeśli sądzisz, że chciałbyś być poszukiwaczem ale nie jesteś pewien czy żona będzie z tego zadowolona albo wątpisz że mógłbyś spędzać tyle czasu poza swoją regularną pracą lub obawiasz się, że jako kobieta stracisz część swojej kobiecości, to w rzeczywistości wybór już został dokonany. Poszukiwanie skarbów jest bowiem nie tyle zawodem co stylem życia..."
- Howard Jennings

Już wkrótce możliwość
pobrania
Thesaurus News
w wersji do wydrukowania.
Fisher CoinStrike - łowca monet
Diabelski


Nazwa sama wskazuje do czego stworzony został ten wykrywacz. Zaawansowany technologicznie produkt wyśmienicie sprawuje się do tego typu poszukiwań. Producent nie zostawił żadnych niedociągnięć w budowie mechanicznej, nic nie skrzypi nie przemieszcza się samoistnie a cewka nie składa się sama kiedy odłożymy wykrywacz. Jak każdy sprzęt ma też swoje wady, niewątpliwie należy do nich klawiatura. Po dłuższym użytkowaniu trzeba nieraz dwa czy trzy razy naciskać klawisz żeby "zaskoczył". Klawiatura na gumkach wydaje mi się chybionym pomysłem. Trochę za duże pudełko w którym z powodzeniem zmieściłaby się druga płytka z bateriami.

Co do samej płytki, ta wykonana jest bardzo solidnie. Naliczyłem ok. 33 układy scalone, które odpowiadają za świetną pracę wykrywacza. Panel klawiatury jest hermetyczny i całkowicie wymienny w przypadku uszkodzenia. Układ zasilany z dwóch baterii 6F22 połączonych równolegle dla zwiększenia pojemności, które z powodzeniem można zastąpić akumulatorkami 8,4V lub 9.6V.

Wyświetlacz bardzo czytelny, doskonale widać nastawy oraz numer ID. Producent przewidział chyba różne oprogramowanie ponieważ spotkałem się z manualnym ustawianiem gruntu, ale w moim egzemplarzu tej opcji nie ma. A chodzi o ten piąty zegar pod ID.

Na dostępne cewki 8" i 10,5" warto założyć osłonki, uchronimy je w ten sposób od szybkiego zużycia. Dodam że w standardzie sprzedawany jest z cewką 8". Cewka 10,5 pozwala na głębszy zasięg oraz większe pokrycie przeszukiwanego tereny, ale przez owalną cewkę w środku namierzanie małych przedmiotów sprawia małe kłopoty. Trzeba się tego po prostu nauczyć. Cewka 8 namierza błyskawicznie, ale trzeba gęsto nią zamiatać żeby nie przeoczyć fantów.

Do kompletnego zestawu brakuje pinpoitnetra o którego zadbała inna firma, produkując do tego modelu bazowy zestaw zasilany osobnymi bateriami. I szczerze mówiąc korci mnie on niesamowicie, tylko cena zestawu trochę odstrasza....

W praktyce podstawowy zestaw jest bardzo ergonomiczny, nieduża waga (1,7kg) sprawia że można z nim długo biegać bez uczucia dyskomfortu w ręce. Cewka 10,5 zmienia tą równowagę na niekorzyść fishera i po dłuższym bieganiu czuć go w ręce. Sprawę ratuje zdejmowane pudełko elektroniki, które można zawiesić sobie na pasku za pomocą dołączonego do zestawu zaczepu.

Do swojej dyspozycji mamy szereg parametrów, które możemy zmieniać wg. upodobania:



Strojenie do gruntu zajmuje 5 sekund w trybie AUTO GROUND. Do dyspozycji mamy trzy obszary pamięci w które możemy zapisywać swoje ustawienia, oraz FP w którym zapisane są ustawienia fabryczne. Namierzaniu towarzyszy narastający dźwięk oraz zmieniające się cyfry od 0-99, przy czym im wyższa wartość to przedmiot bliżej sondy. Aby uniknąć przesterowania od dużych przedmiotów płytko zalegających, wykrywacz poinformuje dzwonkiem o podniesieniu cewki wyżej. Przy słabych bateriach też wygeneruje alarm LOW BATTERY. Wykrywacz bez podłączonej cewki nie włączy się. O znalezionym obiekcie poinformuje nas jednym z czterech tonów, oraz wyświetli odpowiadający mu numer. Identyfikacja numeryczna działa też na obiekty dyskryminowane (bez dźwięku) co ułatwia decyzję kopać czy nie kopać.

Przy testach terenowych pokazał się z dobrej strony, skutecznie omijając żelazne śmieci, a po dodatkowych ustawieniach folię a nawet wszechobecne blaszki cynkowe! Byłem w terenie z nim dopiero 5 razy, pierwsze dwa to oswajanie się ze sprzętem ale nawet one nie były bezowocne. Ilość monet znaleziona prze ze mnie na losowo wybranych terenach nawet mnie zaskoczyła. Oprócz nich łuski, pociski jakaś stara biżuteria itp. fanciki. Ogólnie jestem bardzo zadowolony ze sprzętu, choć nie testowałem go jeszcze na militariach ale i w tej dziedzinie myślę że sprawdzi się znakomicie.

A oto monetki znalezione prze ze mnie tym wykrywaczem. Akumulatorki 300mAh wystarczają na ok cztery wypady z tym sprzętem po około 6 godz.

Podsumowując bardzo porządny wykrywacz który w Polsce ma wysokie ceny (za wysokie) a co za tym idzie jest rzadki w kręgach poszukiwaczy. Nie jest reklamowany tak jak inne wykrywacze i dlatego niewiele osób decyduje się na jego zakup. Testowany egzemplarz kupiony został z drugiej ręki. Pozdrawiam czytających.




Powrót do spisu treści.




Copyright © by Thesaurus News 2007.
All Rights reserved ®