"...Jeśli sądzisz, że chciałbyś być poszukiwaczem, ale nie jesteś pewien czy żona będzie z tego zadowolona, albo wątpisz czy mógłbyś spędzać tyle czasu poza swoją regularną pracą lub obawiasz się, że jako kobieta stracisz część swojej kobiecości, to w rzeczywistości wybór już został dokonany. Poszukiwanie skarbów jest bowiem nie tyle zawodem, co stylem życia..."
- Howard Jennings

Denar Jagiełły
Jerzy Chałupski


Za pośrednictwem mojej strony internetowej, anonimowy kolekcjoner monet zwrócił się do mnie z prośbą o identyfikację nietypowego denara jagiellońskiego. Mój korespondent poinformował mnie tylko, że moneta została znaleziona przy pomocy wykrywacza metalu na ornym polu na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej w roku 2001, jako znalezisko luźne. W takich przypadkach trudno stwierdzić, czy znalezisko jest związane z jakimś obiektem historycznym, czy jest znaleziskiem wtórnym. Załączony w e-mailu skan wzbudziłwe mnie spore emocje, ponieważ rozpoznałem na nim monetę określaną w literaturze jako "unikatowy, próbny denar koronny Władysława Jagiełły". Pierwszy raz został opublikowany przez F. Piekosińskiego - WNA T. III 1896-1898 (ten okaz zaginął). Drugi egzemplarz znaleziono podczas prac wykopaliskowych na Wawelu (J. Natkaniec-Frasiowa, Próbny denar koronny i monety obiegowe Władysława Jagiełły znalezione w Krakowie na Wawelu, Wiadomości Numizmatyczne, Rocznik 29, str. 193-200). Na skanie widać, że monetka jest w nienajlepszym stanie, częściowo obłamana z wyraźną korozją.

Powołując się na rzadkość monety uzyskałem zgodę znalazcy na jej dokładniejsze oględziny. Podobnie, jak w przypadku obu wcześniej opublikowanych egzemplarzy rzuca się w oczy niska próba srebra. Monetka ma 13,8 mm średnicy i waży 0,39 g. Egzemplarz opublikowany przez Natkaniec-Frasiową ma 13,5 mm średnicy przy wadze 0,41 g.

Zastanawiam się, czy fakt znalezienia monety tego typu w sporej odległości od miejsca wybicia nie neguje jej "próbnego" charakteru. Może była to jakaś małonakładowa emisja okolicznościowa, a niska próba kruszcu spowodowała, że monety te, nie znalazły uznania i zostały przetopione w ramach wymiany pieniądza.

Przy okazji nasuwa mi się refleksja na temat działalności "poszukiwaczy skarbów" wyposażonych w wykrywacze metalu. Uważam, że większą szkodę wyrządza nauce jej adept odsądzający od czci i wiary każdego, kto ośmiela się wydłubać z ziemi parę boratynek, niż ten, kto te boratynki znajduje. Problemem nie są oczywiście same monety, problem polega na tym, że potraktowanie takiego znalazcy z pozycji władzy i siły na zawsze zniechęci go do dzielenia się z kimkolwiek informacją o swoich znaleziskach. W ten sposób nauka bezpowrotnie traci szansę na zarejestrowanie mnóstwa znalezisk pojedynczych monet, a nawet ich zespołów (skarbów). W konsekwencji, to co mogło być dla historyka materiałem źródłowym, staje się jedynie elementem krajowego lub światowego rynku numizmatycznego, albo ulega zniszczeniu. Oczywiście nie znajduję żadnego usprawiedliwienia dla wandali świadomie niszczących stanowiska archeologiczne. Nie mogę przy tym uważać za nieświadomego nikogo, kto kupił wykrywacz i saperkę. Tak samo nie jestem w stanie usprawiedliwić archeologów, którzy z zajadłością psa ogrodnika nie dopuszczają do przeszukania ziemi z wykopów, pomimo, że sami nie mają takiego zamiaru (znany mi jest przypadek przepędzenia poszukiwacza z takiej hałdy, a następnie wywiezienia jej na wysypisko).

Przez lata nieocenionym źródłem informacji o luźnych znaleziskach monet były Wiadomości Numizmatyczne. Publikacji znalezisk dokonują w nich jednak tylko fachowcy, a sam periodyk jest trudno dostępny z powodu niskiego nakładu i sposobu dystrybucji. Wydaje mi się, że sytuacja dojrzała do tego, aby powstało powszechnie dostępne forum, na którym można by znaleziska publikować, poddawać publicznej weryfikacji ich atrybucję albo prosić o identyfikację kompetentnych fachowców. Uważam, że najwyższy czas, aby Redakcja "Przeglądu Numizmatycznego" uruchomiła internetową witrynę swojego czasopisma i użyczyła na niej miejsca na takie właśnie forum. Zyskają wszyscy: Nauka - przez dostęp do nieznanych dotąd znalezisk, Redakcja - przez żywy kontakt z czytelnikami i Kolekcjonerzy - dzięki dostępowi do wiedzy, której nic nie może zastąpić.

Podziękowania dla Pana Jerzego Chałupskiego za udostępnienie powyższego artykułu.
Artykuł zaczerpnięty z

http://monety.polskie.webpark.pl



Powrót do spisu treści.




Copyright © by Thesaurus News 2007.
All Rights reserved ®