|
"...Jeśli sądzisz, że chciałbyś być poszukiwaczem, ale nie jesteś pewien czy żona będzie z tego zadowolona, albo wątpisz czy mógłbyś spędzać tyle czasu poza swoją regularną pracą lub obawiasz się, że jako kobieta stracisz część swojej kobiecości, to w rzeczywistości wybór już został dokonany. Poszukiwanie skarbów jest bowiem nie tyle zawodem, co stylem życia..."
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Zdaniem nowszych badaczy (Tadeusza Jeziorowskiego), genezy
pózniejszej specyficznej formy polskiego orła wojskowego należy szukac wśród
niektórych nietypowych XVII-wiecznych przedstawień Orła Białego, z
królewskimi regaliami w łapach.
Pierwszym z tej serii był zaprojektowany przez
augsburskiego złotnika Heinricha Mannlicha pełnoplastyczny ukoronowany
Orzeł z paradnej zastawy stołowej króla Jan Kazimierza Wazy z 1666 r. Ptak,
stojąc na podstawie na lewej łapie, prawą zgiętą łapą trzymając miecz z berłem,
opiera się nią na nieproporcjonalnie dużym jabłku królewskim. Jabłko to
symbolizuje świat i Polskę, chronioną piersią zbrojnego królewskiego orła.
Trzeba więc przyznać, że nasz dumny orzełek wojskowy przeszedł niezwykłą
drogę zaczynając od ozdoby stołowej zastawy aby po ponad 100 latach stać się
stałym emblematem na żołnierskich czapkach. Niespokojne czasy wojen 2
połowy XVII stulecia sprzyjały tego typu militarnym przedstawieniom
polskiego godła. Już 3 lata pózniej wyhaftowano innego orła na kapturze kapy
koronacyjnej króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Utrzymany w
niezgrabnej, barokowej stylistyce, orzeł ten posiada regalia królewskie - na
piersi jabłko (symbol świata, panowania) a w lewej łapie berło (symbol
rządzenia i dowodzenia oraz rządów sprawiedliwych). W prawej, a więc
ważniejszej łapie dzierży ponadto miecz (znak gotowości do obrony kraju).
Elementy symboliki wojskowej spotkały się tu z symbolami religijnymi (kapa to
element stroju liturgicznego). Jedyny syn uwielbianego kniazia Jaremy nie
spełnił jednak pokładanych w nim oczekiwań, nie stał się wzorem króla -
rycerza w trudnych, wojennych czasach. Określenie to można za to śmiało i bez
specjalnej przesady połączyć z postacią jego nastepcy - Jana III Sobieskiego -
pogromcy Turków zwanego "Lwem Lechistanu".
Nic więc dziwnego, że z okresu panowania tego władcy pochodzi kilka podobnych przedstawień królewskiego godła, utrzymanych w wojskowej stylistyce. Spotykamy je np. w kilku dedykowanych królowi drukowanych dziełach. Do symboli regaliów i miecza dołączyła tu rodowa Janina Sobieskich przedstawiana jako rycerska tarcza. Orzeł z mieczem, tarcza i regaliami to oczywiscie personifikacja króla - rycerza, obrońcy chrześcijanstwa.
Podobne przedstawienia symboliczne Orła Białego z mieczem i regaliami
zna także następne panowanie - Augusta II Mocnego. Jedną z niewielu zasług
tego władcy było wprowadzenie znaku orła na stałe do polskiej symboliki
wojskowej. Pierwszym orłem z całą pewnością już wojskowym jest ptak
umieszczony na karmazynowej chorągwi trzymanej nad królem jako naczelnym
wodzem armii na przedstawieniu przegranej bitwy ze Szwedami pod Kliszowem
w 1702 r. Trzyma on w łapach berło i jabłko królewskie. Podobną chorągiew
widzimy na obrazie Jana Chrystiana Mocka przedstawiającym popis wojsk
polskich i saskich pod Warszawą w 1732 r.
August II na początku panowania przeprowadził reformę umundurowania
polskiej armii, oddziałów tzw. cudzoziemskiego autoramentu. Piechota, artyleria
i dragoni otrzymali wówczas jednolite umundurowanie zwane barwa. W jednym
rodzaju broni pułki i oddziały różniły się szczegółami barwnymi munduru -
kolorem wyłogów, wypustek, guzików. Na czarnych, trójgraniastych
kapeluszach zaczęto umieszczać na wzór francuski i saski białe kokardy -
jedwabne wstążki marszczone do środka. Biel stała się kolorem wojska
królewskiego. Niektóre formacje już w latach 30-tych XVIII w. używały z
rzadka kokard biało-czerwonych. Zwyczaj ten, który utrzymał się do powstania
listopadowego, miał pewien wpływ na spopularyzowanie polskich barw
narodowych w nastepnym stuleciu.
Wraz z unifikacja umundurowania żołnierskiego nastąpiło ujednolicenie
symboliki i rozdział terminologiczny między znakami formacji pieszych i
konnicy. Słowo chorągiew pozostało odtąd wyłącznie na oznaczenie znaków
wojskowych używanych przez piechotę, analogiczne symbole kawalerii zaczęto
zaś nazywać sztandarami. Z czasem, w XIX w., to ostatnie określenie
rozszerzono na oznaczenie wszystkich chorągwi wojskowych. Chorągwie
piechoty królewskiej z czasów Augusta II miały wielkie białe płachty z
czerwonym obramowaniem, na których, na tle rozpiętego płaszcza
gronostajowego, zwieńczonego zamknietą koroną, umieszczano herby Polski,
Litwy i Saksonii oraz monogram królewski AR ("Augustus Rex"). Nieco
mniejsze sztandary kawalerii narodowej, były także białe, lecz obszyte frendzlą,
z tzw. chwastami, czyli sznurami ozdobnymi u szczytu drzewca. Na płachcie
umieszczano monogram królewski w otoku z wieńca palmowego. Płachty
przybijano wtedy do drzewca srebrnymi gwoździami. Chorągwie i sztandary
mogły być tak jednolite, gdyż wraz z reformą umundurowania straciły swą
dawną funkcję identyfikacyjną. Odtąd odróżniano przynależność do tego lub
innego oddziału dzięki szczegółom umundurowania.
Kiedy w 1710 r., po zawierusze wielkiej wojny północnej, król August II
utworzył na nowo regiment gwardii pieszej koronnej, postanowił wprowadzić na
ozdobne blachy czołowe ich kaszkietów znak orła. Był to orzeł biało
emaliowany, na błękitnym tle, z berłem i jabłkiem królewskim oraz tarczą
herbową Wettynów na piersi. Na blasze powyżej umieszczano królewski
monogram. Znalazł się tu także maszkaron otoczony półkoliscie pięcioma
płonącymi granatami. Całość wykonana była z ażurowej posrebrzanej blachy,
której tło stanowiło czerwone sukno. Te pierwsze polskie orły wojskowe na
czapkach żołnierskich zachowały się do dziś w kilku zaledwie egzemplarzach.
Najstarsze zachowane w muzeach kaszkiety z orłami datuje się na około 1730 r.
Orzeł ten nie jest prostą emanacją polskiego godła państwowego. Nie chodzi tu
o błekitną barwę tła, która narzuciła kolorystyka mundurowa, lecz o królewski
herb rodowy i insygnia. Symbolizuje on bezpośrednie zwierzchnictwo sasko -
polskiego monarchy nad formacją grenadierów. Była to formacja doborowa,
złożona z najsprawniejszych i najwyższych wzrostem żołnierzy,
przeznaczonych głównie do ochrony monarchy i ataków na bagnety, saska
odpowiedź na "pułk olbrzymów" Fryderyka Wilhelma I pruskiego.
Umundurowanie i symbolika wojskowa z czasów Augusta II przetrwała bez
specjalnych zmian przez 80 lat, aż do reform Sejmu Czteroletniego.
Wojskowego charakteru nie miał jednak ustanowiony mniej więcej w tym
samym czasie, bo w 1705 r., przez Augusta II Order Orła Białego. Było to od
początku, i jest do dziś, najwyższe polskie odznaczenie cywilne. Dowodzi tego
nie tylko praktyka jego przyznawania władcom, politykom i działaczom polskim
i obcym, ale i stylizacja orła na tym odznaczeniu, która nawiązuje wyraźnie do
oficjalnego godła państwowego, a nie do orła wojskowego.
Z początków panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego pochodzi
kilka innych zabytków przedstawiających motyw wojskowego orła. Na
ryngrafie oficerskim oficera gwardii pieszej koronnej z początku panowania
tego władcy widzimy pod wspólną koroną dwie tarcze herbowe złączone niżej
królewskim monogramem. Na prawej tarczy widoczny jest Orzeł Biały z,
tradycyjnymi już dla symboliki militarnej regaliami. Na lewej - oczywiście
litewska Pogoń.
Na kapie ładownicy szeregowego żołnierza tej samej formacji
widzimy tarczę pieciopolową z królewskim herbem rodowym Ciołek na tarczy
sercowej oraz Orła Białego skwadrowanego z Pogonią. Tutaj także Orzeł
dzierży królewskie regalia. Nieco inne jest ujęcie heraldyczne orła wojskowego
na ładownicy żołnierza regimentu pieszego ordynacji rydzyńskiej. Spotykamy tu
królewskiego orła z regaliami i herbem Ciołek na piersi na owalnej,
ukoronowanej tarczy. Tej samej wersji orła z Ciołkiem i insygniami
królewskimi używał na swej pieczeci jeden z rotmistrzów kawalerii narodowej.
Spotykamy je także na ówczesnych choragwiach piechoty i sztandarach jazdy.
Ujednolicone już pół wieku wcześniej choragwie i sztandary wojskowe,
cieszyły się nadal szczególnym szacunkiem. Regulamin z 1786 r. nakazuje: "Na
każdym popasie i noclegu, przy wprowadzaniu i wyprowadzaniu sztandarów
czyli chorągwi, kawaleria dobywa pałasze, piechota broń prezentuje. Przy
złożeniu zaś na wyznaczonym miejscu trębacz lub dobosz marsz bije". Chorąży,
zwany sztandarowym: "zawsze jeździ za sztandarem i nie opuszcza go nigdy,
choćby miał życie stracić".
Charakterystyczna była symbolika wojskowa antykrólewskiej
konfederacji barskiej z lat 1768-1772. Ten ultrakatolicki, konserwatywny, ale i
patriotyczny ruch, uznawany przez wielu za pierwsze polskie powstanie
narodowe, wykorzystywał oczywiście na swych sztandarach przede wszystkim
symbolikę religijną. Na głównej chorągwi konfederackiej widzimy krzyż
kawalerski, a w nim podobiznę Matki Boskiej oraz napis "Pro fide, rege et
lege" ("Dla wiary, króla i prawa"). Jesli chodzi o kolorystykę znaków, kokard i
umundurowania - odrzucali oni barwe białą, zwiazaną z królem, pozostawiając
narodowy karmazyn i dokładając doń maryjny błękit. Ta symbolika maryjna
będzie odtąd stale powracać w trakcie kolejnych polskich zrywów
niepodległościowych, zwłaszcza tych skierowanych przeciw zaborcom -
niekatolikom, czyli Rosji i Niemcom w XIX w. i ateistycznej władzy w XX w.
Konfederaci barscy wprowadzili też pierwszy w Polsce krzyż zasługi
wojskowej, tzw. krzyż konfederacji z motywem orła wojskowego z regaliami.
Jedna z pierwszych prac Sejmu Wielkiego było uchwalenie 8
października 1789 r. nowego etatu wojska. Zlikwidowano wtedy ostatecznie
podział na wojska krajowego i obcego autoramentu, pułki przemianowano na
regimenty. Już rok wcześniej sejm zalecił dla całego wojska: "ubiór oszczędny,
a do podobienstwa stroju polskiego zbliżony". Wzorem było, unowocześnione
już kilka lat wcześniej, umundurowanie konnicy narodowej. Zrywał on z
obcymi wzorami i, przynajmniej w teorii, nawiązywał do polskich tradycji.
Polski mundur narodowy składał się odtąd z kurtki, w kolorze granatowym dla
piechoty i jazdy, a ciemnozielonym dla artylerii i saperów, z wyłogami w
kolorach zróżnicowanych w zależności od formacji, z przewagą jednak barwy
karmazynowej lub pąsowej.
11 marca 1791 r. zakończono reformę umundurowania wprowadzeniem w
regimentach piechoty, w miejsce trójrożnego kapelusza z czasów saskich,
wysokich kaszkietów. Na ich blasze czołowej miano umieszczać polskiego orła
specjalnego, wojskowego wzoru. Zachowało się kilka egzemplarzy orłów
wojskowych z tego okresu. Sa one masywnymi odlewami mosiężnymi o
wymiarach około 60 x 80 mm. Orzeł na czapce dzierży w łapach królewskie
regalia, a na piersi lub specjalnej owalnej tarczy, zamiast herbowego Ciołka,
umieszczono królewski monogram Stanisława Augusta - litery SAR (skrót od
"Stanislaus Augustus Rex"). Cechą charakterystyczną orłów z ówczesnych
wojskowych czapek jest mało heraldyczny kształt, nieregularne rozwarcie
skrzydeł i przegięcie szyi ku lewemu boku, a przez to naturalistyczne ukazanie
ptaka jak gdyby w locie. Istnieją drobne, lecz istotne różnice w detalach tych
orłów.
Na głowie większości spoczywa zamknięta gotycka korona, ale niektóre
mają koronę otwartą, nie stosowaną już w oficjalnej heraldyce państwowej od
dobrych 150 lat. Ta korona nie posiada krzyżyka, może więc to próba celowego
zeświecczenia? W łapach orły te dzierżą berło i tarczę lub berło i wieniec
wawrzynu. Mniej więcej w tym samym czasie na klamrze pasa jeźdzca z
kawalerii narodowej pojawił się nietypowy orzeł - skręcony w drugą stronę, z
mieczem i jabłkiem w łapach. Ten miecz to symboliczny dowód na wzrost
nastrojów wojennych i przygotowania do obrony dzieł Sejmu Czteroletniego
przed spodziewaną agresją ościennych potęg. Ostatecznie sejmowi temu nie
udało się sformować, wyposażyć i wyszkolić wymarzonej stutysiecznej armii -
zabrakło czasu i pieniędzy. Nie dokończono też zapewne reformy
umundurowania i wymiany czapek wojskowych we wszystkich oddziałach do
chwili wybuchu wojny z Rosją w obronie Konstytucji 3 maja na wiosnę 1792 r.
Zdążono jednak przekazać świeżo sformowanym oddziałom nowe chorągwie,
na których wojskowy orzeł, bez żadnych dodatkowych znaków na piersi, trzyma
w łapach miecz i berło. Drzewca tych choragwi zwieńczono ażurowymi grotami
ze złoconego brazu, wewnątrz których znajdowały się posrebrzane orły, w
stylizacji podobnej jak na chorągwiach. Wymieniono na nowe także groty
drzewców starych chorągwi (stare posiadały inicjał królewski SAR). Te,
zdawałoby się kosmetyczne zmiany, dowodzą wyśmienicie, w jaki sposób
zaczęto wtedy postrzegać wojsko polskie - jako narodowe, a nie królewskie.
Wojna 1792 r., choć w obliczu przeważających sił wroga bez szans na
zwycięstwo, była jednak doskonałym sprawdzianem dla świeżo zreformowanej i
powiekszonej armii polskiej. Świeżo wyprodukowane blaszane orły wojskowe
okryły się wtedy po raz pierwszy chwałą w kilku bitwach, np. pod Dubienką czy
Zieleńcami. W związku z tymi wydarzeniami król Stanisław August ustanowił
pierwsze polskie, funkcjonujące do dziś, odznaczenie wojskowe, przyznawane
za zasługi na polu bitwy, order określany łacińskimi słowami Virtuti Militari
("Cnocie wojskowej"). Po bitwie pod Zielencami 18 czerwca 1792 r. król rozdał
zasłużonym owalne medale złote i srebrne z monogramem królewskim SAR
zwieńczonym zamknietą koroną na awersie, a dewiza orderowa "Virtuti
Militari". Po obu stronach medalu umieszczono u dołu gałązki palmowe
przewiązane wstążką - symbol zwycięstwa, radości, powitania. Jednym z
pierwszych nagrodzonych był dowódca spod Zieleniec, królewski bratanek,
książe Józef Poniatowski. Po zniesieniu tych odznaczeń przez Targowicę, król
wydał odznaczonym antydatowane patenty zmieniające nieco kształt
odznaczenia.
Order otrzymał wtedy kształt polskiego krzyża kawalerskiego,
nawiązujacy oczywiście do znaków husarskich. Miał on być czarno
emaliowany, a na środku mieścic polskiego Orła Białego w tradycyjnej
stylizacji wojskowej, a więc z regaliami - berłem i jabłkiem w szponach. Na
odwrocie umieszczono litewską Pogoń i królewskie inicjały wraz z tytulaturą
SARP ("Stanislaus Augustus Rex Poloniae").
Insurekcja Kosciuszkowska 1794 r. to ostatni moment swobodnego
manifestowania polskiej symboliki narodowej w wojsku przed ostateczną kleską
rozbiorów. Regularne jednostki wojska polskiego poszły do powstania pod
dawnymi sztandarami i z blaszanymi orzełkami na czapkach. Widać jednak już
wtedy pewien chwilowy odwrót od tradycyjnej symboliki narodowej, być może
pod wpływem rewolucji francuskiej. Na pieczęci powstańczej Naczelnik
Kościuszko kazał umieścić tylko dewizę "Wolność, Całość i Niepodległość".
Zabrakło tu orła. Nie ma go także na sławnej karmazynowej chorągwi
kosynierów krakowskich z napisem "żywią y bronią". Godło państwowe
zastąpił tu stylizowany snop zboża oraz skrzyżowane kosa i pika, otoczone
wieńcem laurowym. Są to oczywiste odniesienia do chłopskiego pochodzenia
tych żołnierzy. W radykalnie republikańskich środowiskach miejskich doby
Insurekcji 1794 r. posługiwano się także symbolika importowana z jakobińskiej
Francji - trójkolorowymi kokardami (błękitno-biało-czerwonymi) oraz
motywem czapki frygijskiej, która w polskich warunkach szybko stała się
krakowską czapką rogatywką.
Legiony polskie utworzone w 1797 r. we Włoszech, formalnie podlegały
władzy marionetkowej Republiki Lombardzkiej i dlatego nie mogły w sposób
wyraźny nawiązywać do polskiej przedrozbiorowej symboliki wojskowej.
Pozostawiono im tylko polski mundur, komendę i organizację, przy szlifach w
barwach włoskich i francuskiej kokardzie z pękiem włosia zamiast orzełka na
kaszkietach. Na sztandarach odziałów legionowych dawne polskie symbole
zastępowały teraz np.: czapka frygijska, kogut galijski ciskający gromy czy
narzędzie do ustalania poziomu - symbol równości w wieńcu laurowym. Ich
dowódca, generał Jan Henryk Dąbrowski na klamrze pasa umieścił jednak
wizerunek polskiej rogatej czapki i szabli z orlą rekojeścią - taką namiastkę
narodowej symboliki
Rok 1807 - rok nadziei na odbudowę niepodległej Polski po zwycięstwie
Napoleona nad Prusami, zaowocował odrodzeniem polskiej symboliki
narodowej w formowanym wtedy spontanicznie wojsku. Na chorągwi kwatery
głównej generała Dąbrowskiego, który jako pierwszy przystąpił do odbudowy
narodowej armii, umieszczono Orła Białego w stylizacji klasycystycznej z
mieczem i jabłkiem. Książe Józef Poniatowski, zwierzchnik tworzonej armii
Księstwa Warszawskiego podtrzymał tę decyzję, zmieniając jednak miecz w
szponach orła na, mające dłuższą tradycję w wojsku przedrozbiorowej
Rzeczpospolitej - berło. Sztandary pułkowe, wyświęcone i uroczyście rozdane
oddziałom 3 maja 1807 r., posiadały znak orła w dwu różnych wersjach. Na
niewielkich rozmiarów amarantowych płachtach widniał opisany już orzeł
wojskowy z insygniami, aplikowany z sukna lub haftowany jedwabiem oraz
napisy z nazwą i numerem pułku, zaś na szczycie drzewca - duży,
pełnoplastyczny, srebrny orzeł w koronie. Nawiązuje on oczywiście do dawnego
polskiego godła państwowego, ale także do, popularnych w tej wojennej epoce,
orłów rzymskich legionistów. Całe sztandary nazywano wtedy orłami. Blaszany
orzełek, początkowo w stylizacji zbliżonej do tej na sztandarach, powrócił też
od razu na czapki wojskowe. Było to zjawisko raczej oddolne, nie normowane
żadnymi przepisami, które mówiły tylko o kokardach i krzyżach. W oddziałach
artylerii umieszczano go na skrzyżowanych lufach armatnich. Czasami orła
otaczano wieńcem laurowym lub umieszczano w centralnym polu tzw. kokardy,
wykonanej również z blachy metalowej na wzór tych jedwabnych. Kiedy indziej
umieszczano orły na tzw. półsłoncach.
W 1807 r. przywrócono w Księstwie
Warszawskim order wojskowy Virtuti Militari według poprawionego wzoru z
1792 r., a więc z orłem i regaliami. Symbolikę polskiego orła wojskowego
eksponowano także w tym okresie na innych przedmiotach, np. winietach
patentów orderowych, odznace Korpusu Kadetów, klamrach pasów,
ładownicach, ryngrafach, pieczęciach pododdziałów, szpadach, siodłach i
innych elementach umundurowania i wyposażenia żołnierzy oraz oficerów. To
dowód na wyrazne manifestowanie czysto polskiego charakteru wojska
Księstwa Warszawskiego. Oficjalne pieczęcie państwowe i monety zawierały
bowiem herb podwójny sasko - polski. Polskie były także barwy mundurów
żołnierzy, granatowo - amarantowe oraz białe kokardy. Nowe przepisy
mundurowe z 1810 r. wprowadziły po raz pierwszy orła (w wersji z regaliami)
na guziki, na razie tylko generałów i sztabowców. Ta tradycja się utrzymała.
Ostatnie lata istnienia Księstwa Warszawskiego przyniosły jeszcze jedną
bardzo istotną zmianę w kształcie polskiego orła wojskowego. Utracił on
insygnia królewskie i złączonymi nogami przysiadł na specjalnej tarczy, tzw.
tarczy amazonek. Motyw ten nawiązuje do tzw. pelty, czyli małej i lekkiej
tarczy pochodzenia azjatyckiego, wykonywanej z drewna lub plecionki
wierzbowej obciągniętej skóra, okrągłej, z jednym lub dwoma
charakterystycznymi wycięciami w kształcie półksiężyca. Od V w. pne. tarcz
takich używała lekkozbroja piechota grecka, czyli tzw. peltaści. Mitologia
połączyła je z legendarnymi kobietami - wojowniczkami. Motyw tarczy
amazonek przypomniało francuskie malarstwo kalsycystyczne już za czasów
Ludwika XIV. Nie znamy przepisów wprowadzających te zmiane w wojsku
polskim. Z pewnością wzorem były tu francuskie orły cesarskie na czapkach
wojskowych, które przeszły podobną drogę w latach 1810-1812. Być może
reformę tę da się powiązać ze wzrostem nastrojów patriotycznych w przeddzień
wyprawy Napoleona na Rosje w 1812 r. Oficjalnym celem tej wojny w
cesarskiej propagandzie miała być wszak odbudowa dawnego Królestwa
Polskiego. Zmianę kształtu orła francuskiego i polskiego na wojskowych
nakryciach głowy wywołała praktyczna chęć lepszego wyeksponowania
numerów pułkowych i powiazania ich z naczelnym symbolem wojskowym.
Reforma ta była stopniowa. Na czapce podoficera 2 pułku piechoty Księstwa
widzimy orła wojskowego w starym stylu, a więc z regaliami, a pod nim -
wspaniałą, dużą, złoconą tarczę amazonek. Na rogach ma ona dwie lwie głowy
oraz spadające do dołu gałązki wawrzynu. Szlaki ozdobione są gwoździami.
Owe lwie głowy, oczywisty symbol męstwa i gałązki symbolizujące zwycięstwo
wystepują także na kilku innych zachowanych egzemplarzach polskich orłów
wojskowych z lat Księstwa Warszawskiego. Zniknęły z tarczy amazonek z
chwilą jej miniaturyzacji, zmieniając się w okrągłe czwórlistne zakończenia.
Sam kształt pelty, po zmniejszeniu lepiej pasujący do rozmiarów orła
wojskowego, podobnie jak jego klasycystyczna stylizacja i sposób połączenia z
tarczą pozostały. Ten wzór polskiego orła wojskowego przetrwał klęski
Napoleona pod Moskwa, Lipskiem i Waterloo i powrócił na kaszkiety żołnierzy
armii Królestwa Polskiego z lat 1815-1831. Jego, dopracowana wtedy forma, w
niemal niezmienionej postaci obowiązuje do dziś. Obrosła chwałą kolejnych
powstań i wojen, przetrwała narodowe klęski oraz zmiany oficjalnego godła
państwowego. Skromny, lecz ładny klasycystyczny orzełek wojskowy siedzący
na tarczy amazonek, w trzech odmianach - orła piechoty, marynarki i lotnictwa,
po przywróceniu mu korony przepisami z 1993 r. nadal służy polskim
żołnierzom za naczelny symbol wojskowy.
Powrót do spisu treści.