|
"...Jeśli sądzisz, że chciałbyś być poszukiwaczem, ale nie jesteś pewien czy żona będzie z tego zadowolona, albo wątpisz czy mógłbyś spędzać tyle czasu poza swoją regularną pracą lub obawiasz się, że jako kobieta stracisz część swojej kobiecości, to w rzeczywistości wybór już został dokonany. Poszukiwanie skarbów jest bowiem nie tyle zawodem, co stylem życia..."
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Inverness - port leżący przy ujściu rzeki Ness do zatoki Moray Firth. Niewielkie miasto na północy
Szkocji przyciaga turystów nie tylko swą bogata historią. Jedni przyjeżdzaja tu zobaczyc zabytki,
choćby zrekonstruowany zamek szekspirowskiego Makbeta,czy nieco oddalone muzeum bitwy pod
Culloden ( polecam!). Jeszcze inni trafiaja tu szukając nad Loch Ness osławionego na całym świecie
potwora. Nam, poszukiwaczom miasto Inverness kojarzyć się raczej będzie z fabryka Whites’a.
Położona w magazynowo- fabrycznej części miasta, już z daleka przykuwa uwagę znanym nam logo.
Przemiła szefowa, pani Angela Wilson z uśmiechem
zaprasza nas do obejrzenia malutkiego muzeum,
tworzonego przez poszukiwaczy z całego świata.
Gromadzone latami zdjęcia ze zlotów zapełniają
albumy stojące na stoliku. Oprócz znalezisk ( a także
ich imitacji ) zamkniętych w gablotach, czy ułozonych
na półkach jest tez nielada gratka w postaci
większości wyrobów Whitesa równiutko ustawionych
pod ścianami.


Sama fabryka nie zatrudnia wielu pracowników,
gdyż zdecydowana większość modeli produkowana
jest w fabryce-matce w USA. Ekipa sładająca się
głównie z pań w kwiecie wieku, najwyraźniej nie
codzień gości tak ciekawskich poszukiwaczy. Śmiejąc
się, dość nieporadnie wymieniają znane im polskie
nazwiska.

Szkocka fabryka jest centralą operacji firmy
White’s na cały świat z wyjątkiem obu Ameryk,
Australii i Nowej Zelandii. Mimo swojej rangi jej
pracownicy to przemili ludzie warto więc odwiedzić
fabrykę i poszukiwawcze muzeum, jeśli tylko los
rzuci was w ten piękny zakątek świata.
Spectra
Powrót do spisu treści.