ÿþ<!DOCTYPE html PUBLIC "-//W3C//DTD XHTML 1.0 Transitional//EN" "http://www.w3.org/TR/xhtml1/DTD/xhtml1-transitional.dtd"> <HEAD> <META HTTP-EQUIV="Content-type" CONTENT="text/html; charset=iso-8859-2"> <META NAME="moneta, skarb, guzik, klamra, medalik, poszukiwanie " CONTENT="Pierwszy w Polsce internetowy magazyn dla poszukiwaczy skarbów. Tworzony przez pasjonatów i dla pasjonatów."> <META NAME="Author" CONTENT="Vincent Vega 69"> <LINK title="Thesaurus News" media=screen href="obrazki/layout.css" rel=stylesheet> <TITLE>Thesaurus News</TITLE> </HEAD> <BODY> <!-- Tabela nagBówka --> <TABLE ALIGN="CENTER" VALIGN="TOP" WIDTH="100%" HEIGHT="0" CELLSPACING="0" CELLPADDING="0" BORDER="0" FRAME="BOX" RULES="none"> <TR> <TD width="25%"><span class="subHead1"> <img class="floatLeft" src="obrazki/numer4.gif"> <!--<script type="text/javascript"> var uri = 'http://imppl.tradedoubler.com/imp?type(img)g(16649260)a(1325039)' + new String (Math.random()).substring (2, 11); document.write('<a href="http://clk.tradedoubler.com/click?p=22131&a=1325039&g=16649260" target="_blank"><img src="'+uri+'" border=0></a>'); </script>--> </span></TD> <TD width="50%"> <p class="testowy"> <!-- Motto --> "...Je&#347;li s&#261;dzisz, |e chciaBby&#347; by poszukiwaczem, ale nie jeste&#347; pewien czy |ona bdzie z tego zadowolona, albo w&#261;tpisz czy mógBby&#347; spdza tyle czasu poza swoj&#261; regularn&#261; prac&#261; lub obawiasz si, |e jako kobieta stracisz cz&#347; swojej kobieco&#347;ci, to w rzeczywisto&#347;ci wybór ju| zostaB dokonany. Poszukiwanie skarbów jest bowiem nie tyle zawodem, co stylem |ycia..." <!-- Autor motto --> <br><SPAN id=quoteAuthor> - Howard Jennings </span> </TD> <TD width="25%"><div id="okladkaGora"><a href="http://www.thesaurus.com.pl/gazeta/numer4/index.html"><img class="floatRight" src="obrazki/okladka_numer_4.jpg"></a></div> </TD> </TR> </TABLE> <!-- Tabela logo --> <TABLE ALIGN="CENTER" VALIGN="TOP" WIDTH="100%" HEIGHT="0" CELLSPACING="0" CELLPADDING="0" BORDER="0" FRAME="BOX" RULES="NONE"> <TR> <TD width="25%"><IMG SRC="obrazki/10pion.gif"></TD> <TD width="50%"><IMG SRC="obrazki/10pion.gif"></TD> <TD width="25%"><IMG SRC="obrazki/10pion.gif"></TD> </TR> </TABLE> <!-- Tabela logo --> <TABLE ALIGN="CENTER" VALIGN="TOP" WIDTH="100%" HEIGHT="0" CELLSPACING="0" CELLPADDING="0" BORDER="0" FRAME="BOX" RULES="NONE"> <TR> <TD width="25%"><IMG SRC="obrazki/zero.gif"></TD> <TD width="50%"><a HREF="http://www.thesaurus.com.pl/gazeta/numer4/index.html"><IMG SRC="obrazki/logo.jpeg" WIDTH="600" HEIGHT="150" BORDER="0"></A></TD> <TD width="25%"><IMG SRC="obrazki/zero.gif"></TD> </TR> </TABLE> <!-- ***************TREZ STRONY*************** --> <div class="centerSectionHeadMain" align="center"> Jachtem po BaBtyku </div> <div id="centerColumn" align="center"> <span style="font-weight: bold; TEXT-DECORATION: underline"> A.W. BiliDscy </span></DIV> <BR><BR> Kiedy zdecydowali[my si |eglowa po BaBtyku, znajomi tylko pukali si znaczco w czoBo. Przecie| tu jest zimno, szaro i nudno. Zimno czasem bywa, ale nudno? Absolutnie nie!<br> <center><img style=" margin-top:15px; margin-bottom:15px; margin-left:15px; margin-right:15px " src="obrazki/baltyk.jpg"></center><br> <p class="artykul">Czym pBynli[my: Nasz jacht o dumnej nazwie "Gladiator" ma zaledwie 8,3 metra dBugo[ci, 3 metry szeroko[ci, 1,5 metra zanurzenia i okoBo 35 m kw. {agli. Jest zarejestrowany na 6 osób, ale po zaBadowaniu zapasów na dBugi rejs, dwóch rowerów i pontonu pozostaje akurat tyle miejsca, ile potrzeba dla nas dwojga. <p class="artykul">Autor: A.W. BiliDscy<br><br><br> W cigu dwóch sezonów opBynli[my BaBtyk dookoBa, odwiedzajc dziewi paDstw. Cumowali[my portach Szwecji, Finlandii, Litwy i Estonii.<br><br> <p class="artykul">Informacje praktyczne<br> BaBtyk: Powierzchnia (wraz z cie[ninami duDskimi) - 415 tys. km kw. Zrednia gBboko[ - 52 m. Najwiksza gBboko[ - 459 m (GBbia Landsort).<br> To morze dla amatorów mocnych wra|eD. Je[li pragniesz poczu si prawdziwym m|czyzn (nawet, je[li jeste[ kobiet), to jest to miejsce wBa[nie dla ciebie. CiepBa czapka, rkawiczki, szalik, sztormiak i kalosze to niezbdne ubranie, nawet w [rodku lata. NagBe zaBamania pogody, silne, zmienne wiatry, dBugotrwaBe deszcze oraz mgBy to na BaBtyku prawie codzienno[.<br> Bornholm: zachwyca imponujcymi skalistymi klifami, przyciga Bagodnym klimatem, piaszczystymi pla|ami, zachca do zwiedzania barwnych miasteczek, licznych wiatraków, obronnych ko[cioBów rotundowych. Na rowerzystów czekaj setki kilometrów dobrze oznakowanych i utrzymanych [cie|ek. Wiele z nich przemierzyli[my.<br><br> <p class="artykul">Przyroda<br> Najwiksz atrakcj Mierzei KuroDskiej s cignce si kilometrami 50-metrowe wydmy, zwane diunami, na które oczywi[cie musieli[my si wspi. Z suchego, sosnowego lasu weszli[my wprost w ksi|ycowy krajobraz nieustannie rzezbiony przez wiatr.<br> Wyspa Mon: sBynie z najwy|szych na BaBtyku, 128- metrowych, kredowych klifów Mons Klints.<br> Finlandia: {eglujc z Helsinek przez niezwykle malowniczy Archipelag Turku, dotarli[my do wej[cia do Zatoki Botnickiej, gdzie rozsypaB si liczcy ponad sze[ tysicy wysp Archipelag Alandzki.<br> Olandia: rezerwat "Poletko Neptuna", kormorany w pBytkiej zatoce na póBnocy wyspy, Puszcza Trolli.<br> Archipelag Sztokholmski liczy 25 tys. wysp.<br><br> <p class="artykul">Zabytki<br> KBajpeda: Muzeum Morskie i delfinarium mieszczce si w pruskiej twierdzy Kopgalis na Mierzei KuroDskiej. Aby si tam dosta, nale|y skorzysta z promu do Smyltine. Nida i Park Narodowy Neringa.<br> Olandia: jest popularnym miejscem letniego wypoczynku Szwedów. Nieopodal portu Vasahamn: sBynne Muzeum Nordyckie, lunapark i pikny skansen.<br> Helsinki: Setki kilometrów [cie|ek rowerowych znakomicie uBatwiaj dotarcie do najodleglejszych nawet miejsc.<br> Wyspa Muhu: |ywy skansen zBo|ony z okoBo 100 budynków. Kilka z nich wykorzystywanych jest jako muzeum, w innych na co dzieD mieszkaj ludzie, starajc si zachowa charakter dawnej wsi. Nawet samochody chowaj w stodoBach.<br><br> <p class="artykul">Opis wyprawy<br> <img style="float: right; margin-top:15px; margin-bottom:15px; margin-left:15px; margin-right:15px " src="obrazki/baltyk2.jpg"> Pokochali[my skaliste Alandy. Odwiedzili[my malownicz Olandi i urzekajcy Bornholm. WchBaniali[my sielsk atmosfer niemieckiej Rugii, by w koDcu zachwyca si polskim Wybrze|em. Czy Adriatyk ma a| tyle do zaoferowania?<br> Diuny Mierzei KuroDskiej<br> W 40 godzin po opuszczeniu portu w GdaDsku Górkach Zachodnich u uj[cia WisBy zacumowali[my w zacisznej marinie w KBajpedzie. Na wszelki wypadek szerokim Bukiem ominli[my rosyjskie wody terytorialne, obawiajc si tamtejszej nazbyt podobno zbiurokratyzowanej sBu|by granicznej. Mo|e niesBusznie, bowiem ostatnio coraz wicej |eglarzy zaglda do portów obwodu kaliningradzkiego.<br> KBajpeda jest jedynym litewskim morskim portem z prawdziwego zdarzenia. Cho miasto nie mo|e pochwali si wieloma zabytkami, to niewielka, niedawno odrestaurowana starówka wyglda zachcajco. Niskie, mieszczaDskie domy wykonane z pruskiego muru kryj wiele uroczych kawiarenek i pubów rozbrzmiewajcych wieczorami wesoBym gwarem i muzyk. Jedn z atrakcji KBajpedy jest Muzeum Morskie i delfinarium mieszczce si w pruskiej twierdzy Kopgalis na Mierzei KuroDskiej. Aby si tam dosta, nale|y skorzysta z promu do Smyltine. Dla nas jednak najciekawsza okazaBa si wyprawa do Nidy i Parku Narodowego Neringa . Po godzinnej jezdzie autobusem ze dostali[my si do przepiknej rybackiej wioski z nieprawdopodobnie kolorowymi, krytymi strzech lub dachówk chatami. Miejsce to ju| na pocztku XX wieku upodobali sobie niemieccy twórcy, a w[ród nich noblista, pisarz Tomasz Mann. Najwiksz atrakcj Mierzei KuroDskiej s cignce si kilometrami 50-metrowe wydmy, zwane diunami, na które oczywi[cie musieli[my si wspi. Z suchego, sosnowego lasu weszli[my wprost w ksi|ycowy krajobraz nieustannie rzezbiony przez wiatr. Po chwili, co siB w nogach uciekali[my przed wyBaniajc si zza horyzontu nawaBnic. Na jacht wrócili[my przemoknici do suchej nitki.<br><br> Wyspy Estonii<br> Po drodze do Estonii zawinli[my do dwóch Botewskich portów: Liepaja i Ventspils. Niestety, nie wytrzymuj one porównania ze zwiedzan przez nas przed laty Ryg. Przez dBugi czas bardzo silnie prze|ywali[my ka|d chwil spdzon na morzu, poniewa| byB to nasz pierwszy samodzielny rejs na wBasnym jachcie. DrczyB nas niepokój, czy dobrze wyznaczyli[my tras, czy wBa[ciwie rozpoznali[my wej[cie do portu, jak poradzimy sobie we dwoje w zatBoczonej przystani? <img style="float: left; margin-top:15px; margin-bottom:15px; margin-left:15px; margin-right:15px " src="obrazki/baltyk3.jpg"> Jednak prawdziwym wyzwaniem okazaBa si nocna |egluga z Ventspils do Kuressaare, podczas której dopadBa nas wyjtkowo grozna burza. Nigdy wcze[niej nie byli[my nara|eni na tak gwaBtown kanonad gromów i piorunów uderzajcych w caBkowitej ciemno[ci tu| obok nas. Atmosfer horroru potgowaBa [ciana ulewnego deszczu i wyjcy na wantach wicher. Na szcz[cie wszystko skoDczyBo si równie szybko, jak zaczBo. W nowiutkiej marinie na najwikszej estoDskiej wyspie Saaremaa serdecznie powitaB nas bosman, wywieszajc kurtuazyjnie polsk flag na maszcie. Wcze[niej, z lekkim za|enowaniem zapytaB: Czerwonym czy biaBym do góry? Do pobliskiej stolicy wyspy, Kuressaare, wybrali[my si na rowerach, które transportowali[my pod pokBadem. Najwa|niejszym zabytkiem tego kurortu jest XIII-wieczny zamek biskupi, w którym mie[ci si Muzeum Saaremy. Dowiedzieli[my si tam, |e wyspa miaBa burzliw histori. Na przestrzeni dziejów wBadaBy ni ró|ne zakony, pózniej Dania, Szwecja i Rosja. Nale|aBa wreszcie do Estonii, Zwizku Radzieckiego i znowu wolnej Estonii. Po latach zastoju od|ywa jako Kuressaare popularna miejscowo[ letniskowa, odwiedzana przez turystów ze Skandynawii i Niemiec. Przyciga ich przyjazna atmosfera [redniowiecznego miasteczka oraz rozlegBe lasy, czyste jeziora i Bagodny klimat. Odwiedzili[my tak|e ssiadujc z Saarem wysp Muhu. Zwiedzili[my tam wspaniaBy |ywy skansen zBo|ony z okoBo 100 budynków. Kilka z nich wykorzystywanych jest jako muzeum, w innych, na co dzieD mieszkaj ludzie, starajc si zachowa charakter dawnej wsi. Nawet samochody chowaj w stodoBach.<br><br> Po dwóch stronach Zatoki FiDskiej<br> Aby dosta si do Tallina, musieli[my pokona owian zB sBaw cie[nin Muhu. Zdradliwe, skaliste pBycizny i zmienne, silne prdy wymagaj prowadzenia niezwykle starannej nawigacji po wskich, oznakowanych bojami przej[ciach. PomogBa nam w tym dokBadna, zapisana cyrylic rosyjska mapa.<br> Tallin jest bez wtpienia najpikniejszym nadbaBtyckim miastem. Bogata [redniowieczna zabudowa hanzeatyckiej starówki, dziesitki stylowych kafejek, wskie brukowane uliczki i tajemnicze zauBki caBkowicie nas zauroczyBy. Bez wytchnienia od rana do póznej nocy biegali[my z Dolnego na Górne Miasto, znajdujc cigle nowe ciekawostki. Tu wspaniaBa cerkiew, tam nietypowo pomalowana brama, ówdzie intrygujcy szyld czy przemiBa knajpka ze stoBami w rybackiej Bodzi. A wieczorem z poBo|onych na wzgórzu tarasów podziwiamy niezapomniany widok sBoDca kpicego si w zatoce. Czterdzie[ci pi mil dzielce Tallin od Helsinek pokonujemy w cigu dziewiciu godzin szybkiej (jak na nasz jacht) |eglugi. Utrzymujc kurs, prawie nie spogldali[my na kompas. WystarczyBo pod|a za licznymi helikopterami i promami kursujcymi pomidzy stolicami Estonii i Finlandii. Monumentalne, neoklasycystyczne gmachy Helsinek nie bardzo nam si podobaBy, ale poBo|one na 315 wyspach miasto ma swój niewtpliwy urok. Helsinki |yj. Na ka|dej uliczce co[ si dzieje: koncerty bluesowe i jazzowe na [wie|ym powietrzu, uliczne popisy wibrafonistów, koncerty organowe w sBynnym skalnym ko[ciele Temppeliaukio.<br> Setki kilometrów [cie|ek rowerowych znakomicie uBatwiaj dotarcie do najodleglejszych nawet miejsc.<br><br> W krainie tysicy wysp<br> Najpikniejsza cz[ wyprawy rozpoczBa si, gdy wpBynli[my pomidzy wyspy fiDskiego wybrze|a. {eglujc z Helsinek przez niezwykle malowniczy Archipelag Turku , dotarli[my do wej[cia do Zatoki Botnickiej, gdzie rozsypaB si liczcy ponad sze[ tysicy wysp Archipelag Alandzki. Jedne z okruchów ldu s ledwie wystajcymi z wody gBazami, wypolerowanymi przez miliony fal, na innych, wikszych i mniej nara|onych na ataki sztormowych fal, rosn bogate w jagody bory. Niektóre s bezludne, na licznych stoi ledwie kilka domostw.<br> Alandy to idealne miejsce dla |eglarzy, kajakarzy, wdkarzy, przyrodników i innych miBo[ników wypoczynku na Bonie natury. Na Alandach |yje wiele zwierzt, czsto widywali[my polujce bieliki i inne drapie|ne ptaki, a kormorany, tracze, biegusy i dzikie kaczki s znacznie mniej nieufne wobec ludzi ni| w Polsce. Zbli|ajc si do Sztokholmu, zauwa|yli[my, |e otaczajce nas skaliste wysepki staj si w coraz wikszym stpniu zagospodarowane, wida wicej jachtów, a letnie domki nie s ju| maleDkimi, uroczymi chatkami, ale raczej drogimi rezydencjami. To oczywi[cie wpByw ssiedztwa bogatej stolicy Szwecji . <br> Stanli[my w porcie Vasahamn tu| obok sBynnego Muzeum Nordyckiego, lunaparku i pikego skansenu. Spdzili[my w nim par godzin, poznajc |ycie szwedzkiej wsi i dawnego miasta, przygldali[my si pracy rzemie[lników, jedli[my [wie|o wyjte z pieca cynamonowe buBeczki. Nie opu[cili[my tak|e starówki, zwanej Gamla Stan . Po kilku dniach |ycia w gwarnym mie[cie znowu ruszyli[my krtymi szlakami liczcego 25 tys. wysp Archipelagu Sztokholmskiego, poszukujc odludnych zatoczek. To morze dla amatorów mocnych wra|eD. Je[li pragniesz poczu si prawdziwym m|czyzn (nawet, je[li jeste[ kobiet), to jest to miejsce wBa[nie dla ciebie. CiepBa czapka, rkawiczki, szalik, sztormiak i kalosze to niezbdne ubranie, nawet w [rodku lata. NagBe zaBamania pogody, silne, zmienne wiatry, dBugotrwaBe deszcze oraz mgBy to na BaBtyku prawie codzienno[. Wikszo[ |eglarzy zgadza si z opini, |e jedn z najgorszych rzeczy, jakie mog zdarzy si na morzu, jest mgBa. Taka wBa[nie podstpna, gsta, |e mo|na j kroi, tBumica wszystkie dzwiki bestia dopadBa nas w okolicach Vasterviku u wybrze|y Szwecji. Ani na moment nie schodzili[my pod pokBad, wpatrujc si czujnie w mleczn mas, a mimo to dopiero w ostatniej chwili dojrzeli[my stalowy kuter, pByncy dokBadnie naprzeciwko nas. Do czoBowego zderzenia zabrakBo naprawd tylko paru sekund!<br><br> Na Olandii<br> Wkrótce opu[cili[my ulubione szkiery i wyldowali[my na Olandii. Ta dBuga na 115 km i wska wyspa cignca si wzdBu| wybrze|a Szwecji poBczona jest ze staBym ldem sze[ciokilometrowym mostem wznoszcym si ponad wodami Cie[niny Kalmarskiej . Przez dBugie lata byBa terenem Bowieckim szwedzkich wBadców, a i dzi[ w jej stolicy, Bornholmie, znajduje si letnia rezydencja rodziny królewskiej, zwana Solliden Park. Wyspa mo|e tak|e poszczyci si najwikszym w Skandynawii, zbudowanym w XIX wieku o[miopitrowym wiatrakiem stojcym w miejscowo[ci Sandvik. Olandia jest popularnym miejscem letniego wypoczynku Szwedów, my jednak trafili[my tam ju| po sezonie, gdy| szwedzkie wakacje koDcz si 15 sierpnia. Mogli[my w ciszy delektowa si niezwykBym krajobrazem rezerwatu "Poletko Neptuna", obserwowa kormorany w pBytkiej zatoce na póBnocy wyspy i samotnie przedziera si przez gstwiny Puszczy Trolli.<br><br> PerBy BaBtyku<br> Zachceni barwnymi opowie[ciami spotkanych po drodze |eglarzy wszelkich nacji wzili[my kurs na mekk baBtyckich wagabundów - Bornholm i Christianao . Je[li chcecie pozna BaBtyk w piguBce, musicie koniecznie odwiedzi te duDskie wyspy le|ce niedaleko Polski. Znajdziecie tam olbrzymi ró|norodno[ krajobrazu, ciekaw architektur, gwar turystycznych kurortów oraz spokój le[nych duktów, u[pione wioski i odludne miejsca.<br> Bornholm byB ostatnim przystankiem naszego pierwszego rejsu, spodobaB si nam jednak tak bardzo, |e od niego tak|e zaczli[my rejs w nastpnym sezonie.<br><br> Danii cig dalszy<br> <img style="float: left; margin-top:15px; margin-bottom:15px; margin-left:15px; margin-right:15px " src="obrazki/baltykk.jpg"> Z Hammershus popBynli[my do maBego szwedzkiego portu Abbekas. Po drodze ominli[my wielkie Ystad, co jak si pózniej okazaBo, byBo bBdem. PoBudniowe wybrze|e Szwecji nie zrobiBo na nas dobrego wra|enia, a to nieprzyjemne odczucie pogBbiBo si jeszcze w ciekawym skdind Falsterbo. Na pokBad "Gladiators" wtargnBa szwedzka stra| graniczna, w ostrych sBowach gro|c wysok grzywn za ominicie Ystad - portu wej[cia. Chyba |aden inny kraj tak surowo nie traktuje wytycznych traktatu granicznego z Schengen. Kolejny przystanek to wyspa Mon, sBynca z najwy|szych na BaBtyku, 128-metrowych, kredowych klifów Mons Klints.<br> Fale, uderzajc w pionowe [ciany, odbijaj si od nich i nakBadajc na inne, powoduj wystpowanie wyjtkowo nieprzyjemnego rozkoBysu. Przy niezbyt w koDcu silnym wietrze o sile 4° w skali Beauforta kilka mokrych "dziadów" wskoczyBo nam do kokpitu i co gorsza, za koBnierze sztormiaków. Oprócz klifów wyspa sBynie z neolitycznych grobów oraz XIV-wiecznych fresków zdobicych wntrza wiejskich ko[cioBów. W poBo|onym w pobli|u Mons Klints zamku Liselund Slot mieszkaB i tworzyB Hans Christian Andersen.<br><br> U zachodnich ssiadów<br> PBync z duDskiej wyspy Falster do niemieckiego Warnemunde, trzeba przeci ruchliwy tor wodny dla du|ych statków. Bezpieczne przepBynicie go maBym i <img style="float: right; margin-top:15px; margin-bottom:15px; margin-left:15px; margin-right:15px " src="obrazki/baltykz.jpg"> powolnym jachtem zawsze jest trudnym zadaniem, a nam po raz kolejny mgBa przesBoniBa [wiat. Nie zdecydowali[my si na wjazd na t wodn autostrad peBn pdzcych kolosów i przez dwie godziny, a| mgBa si podniosBa, krcili[my si w pobli|u du|ej boi wyznaczajcej granic szlaku. Ach, przydaBby si radar! <br><br> Do Wernemunde wpBynli[my akurat w czasie wielkiego zlotu |aglowców. Ten przypominajcy troch nasz Sopot czy KoBobrzeg niemiecki kurort |yB |eglarskim festynem. Za dnia i noc odbywaBy si parady dziesitków szkunerów, brygów czy fregat, w[ród których uwijaBy si setki motorówek, stateczków biaBej floty i jachtów. Manewrowanie w takim tBoku wymagaBo mocnych nerwów i du|ej wprawy, cieszyli[my si wic, |e dotarli[my tu pod koniec rejsu, ju| nie jako nowicjusze. PeBni wra|eD ruszyli[my do Stralsundu - historycznego miasta peBnego zabytków.<br> Zwodzony most w Stralsundzie otwierany jest dwukrotnie w cigu dnia i zwykle zbiera si przed nim spora grupa jachtów, które niemal równocze[nie ruszaj. Przy silnym, wiejcym od rufy wietrze, wszystkie jednostki postawiBy |agle i zaczBy si nieformalne regaty, w których wcale nie byli[my ostatni.<br> Po drodze do domu wstpili[my na urocza, niemal idylliczn Rugi. Bardzo si spieszyli[my, ale przyrzekli[my sobie, |e jeszcze kiedy[ tu wrócimy.<br> Nocujc w porciku jachtowym w Dziwnowie, po raz pierwszy u[wiadomili[my sobie, jak my, Polacy, ró|nimy si temperamentem od innych mieszkaDców paD[tw nadbaBtyckich. Podczas gdy w wikszo[ci wcze[niej odwiedzanych przystani po godzinie 18 wszystko byBo zamknite, to w ka|dej, nawet najmniejszej miejscowo[ci naszego wybrze|a |ycie ttniBo do póznej nocy. Niektórych to razi, ale spotkali[my wielu |eglarzy niemieckich i skandynawskich, którzy odwiedzaj nasz kraj, bo: "U was wida, |e cieszycie si |yciem".<br><br> A.W. BiliDscy<br><br><br></p> ArtykuB ukazaB si pierwotnie na portalu <a href="http://www.podroze.pl">www.podroze.pl</a><br><br> <!-- ***************KONIEC TREZCI STRONY*************** --> <BR><BR><BR> <a class="sectionHead" HREF="spisTresci.html">Powrót do spisu tre[ci.</A> <BR><BR><BR><BR><BR> <!-- Stopka --> <div id="bottomMenu"> <a href="http://www.thesaurus.com.pl">Copyright &#169 by Thesaurus News 2007.</a><br> <a href="http://www.thesaurus.com.pl">All Rights reserved &#174</a> </div> <!-- Koniec stopki --> <!-- Statystyki --> <script type="text/javascript"> var gaJsHost = (("https:" == document.location.protocol) ? "https://ssl." : "http://www."); document.write(unescape("%3Cscript src='" + gaJsHost + "google-analytics.com/ga.js' type='text/javascript'%3E%3C/script%3E")); </script> <script type="text/javascript"> try { var pageTracker = _gat._getTracker("UA-7157373-2"); pageTracker._trackPageview(); } catch(err) {}</script> <!-- Koniec statystyki --> </BODY> </HTML>