ÿþ<!DOCTYPE html PUBLIC "-//W3C//DTD XHTML 1.0 Transitional//EN" "http://www.w3.org/TR/xhtml1/DTD/xhtml1-transitional.dtd"> <HEAD> <META HTTP-EQUIV="Content-type" CONTENT="text/html; charset=iso-8859-2"> <META NAME="moneta, skarb, guzik, klamra, medalik, poszukiwanie " CONTENT="Pierwszy w Polsce internetowy magazyn dla poszukiwaczy skarbów. Tworzony przez pasjonatów i dla pasjonatów."> <META NAME="Author" CONTENT="Vincent Vega 69"> <LINK title="Thesaurus News" media=screen href="obrazki/layout.css" rel=stylesheet> <TITLE>Thesaurus News</TITLE> </HEAD> <BODY> <!-- Tabela nagBówka --> <TABLE ALIGN="CENTER" VALIGN="TOP" WIDTH="100%" HEIGHT="0" CELLSPACING="0" CELLPADDING="0" BORDER="0" FRAME="BOX" RULES="none"> <TR> <TD width="25%"><span class="subHead1"> <img class="floatLeft" src="obrazki/numer4.gif"> <!--<script type="text/javascript"> var uri = 'http://imppl.tradedoubler.com/imp?type(img)g(16649260)a(1325039)' + new String (Math.random()).substring (2, 11); document.write('<a href="http://clk.tradedoubler.com/click?p=22131&a=1325039&g=16649260" target="_blank"><img src="'+uri+'" border=0></a>'); </script>--> </span></TD> <TD width="50%"> <p class="testowy"> <!-- Motto --> "...Je&#347;li s&#261;dzisz, |e chciaBby&#347; by poszukiwaczem, ale nie jeste&#347; pewien czy |ona bdzie z tego zadowolona, albo w&#261;tpisz czy mógBby&#347; spdza tyle czasu poza swoj&#261; regularn&#261; prac&#261; lub obawiasz si, |e jako kobieta stracisz cz&#347; swojej kobieco&#347;ci, to w rzeczywisto&#347;ci wybór ju| zostaB dokonany. Poszukiwanie skarbów jest bowiem nie tyle zawodem, co stylem |ycia..." <!-- Autor motto --> <br><SPAN id=quoteAuthor> - Howard Jennings </span> </TD> <TD width="25%"><div id="okladkaGora"><a href="http://www.thesaurus.com.pl/gazeta/numer4/index.html"><img class="floatRight" src="obrazki/okladka_numer_4.jpg"></a></div> </TD> </TR> </TABLE> <!-- Tabela logo --> <TABLE ALIGN="CENTER" VALIGN="TOP" WIDTH="100%" HEIGHT="0" CELLSPACING="0" CELLPADDING="0" BORDER="0" FRAME="BOX" RULES="NONE"> <TR> <TD width="25%"><IMG SRC="obrazki/10pion.gif"></TD> <TD width="50%"><IMG SRC="obrazki/10pion.gif"></TD> <TD width="25%"><IMG SRC="obrazki/10pion.gif"></TD> </TR> </TABLE> <!-- Tabela logo --> <TABLE ALIGN="CENTER" VALIGN="TOP" WIDTH="100%" HEIGHT="0" CELLSPACING="0" CELLPADDING="0" BORDER="0" FRAME="BOX" RULES="NONE"> <TR> <TD width="25%"><IMG SRC="obrazki/zero.gif"></TD> <TD width="50%"><a HREF="http://www.thesaurus.com.pl/gazeta/numer4/index.html"><IMG SRC="obrazki/logo.jpeg" WIDTH="600" HEIGHT="150" BORDER="0"></A></TD> <TD width="25%"><IMG SRC="obrazki/zero.gif"></TD> </TR> </TABLE> <!-- ***************TREZ STRONY*************** --> <div class="centerSectionHeadMain" align="center"> Wierzenia, obyczaje i mitologia dawnych SBowian </div> <div id="centerColumn" align="center"> <span style="font-weight: bold; TEXT-DECORATION: underline"> cz[.2<br>Piotr Lipski </span></DIV> <BR><BR> <p class="artykul">Zwitynie i miejsca kultu<br> <img style="float: left; margin-top:15px; margin-bottom:15px; margin-left:15px; margin-right:15px " src="obrazki/posag.jpg"><br> Wiadomo[ci na temat [witych miejsc SBowian dostarcza nam od dziesicioleci archeologia. Niestety [ladów tych jest bardzo maBo ze wzgldu na proces chrystianizacyjny majcy miejsce we wczesnym [redniowieczu. Aby skuteczne wypleni pogaDstwo ze sBowiaDskich serc i umysBów, chrze[cijaDscy misjonarze niszczyli kontyny, palili [wite gaje, rbali drewniane posagi bóstw, rozbijali kamienne rzezby. Na miejscu dawnych [wityD najcz[ciej stawiano ko[cioBy. ByBy to dziaBania destrukcyjne, lecz skuteczne i dlatego nie powinni[my obwinia misjonarzy za ich czyny. W tamtych czasach nikt nie my[laB kategoriami spu[cizny kulturowej naszych przodków, któr powinno si zachowa dla przyszBych pokoleD. Generalnie SBowianie oddawali cze[ bóstwom na trzy sposoby: w kontynach, [witych gajach (lub szczytach wzgórz) oraz skBadajc ofiary posgom. Do niedawna w archeologii panowaB pogld, ze na terenie Polski i czech nie stawiano [wityD, lecz dzi[ ju| wiadomo, |e tak nie byBo. W Polsce zachowaBy si [lady dwóch kontyn pogaDskich  w ostrowie Lechickim oraz PBocku. Szczególnie ta druga jest bardzo ciekawa, gdy| przedmioty znalezione na jej terenie jednoznacznie potwierdzaj fakt skBadania przez SBowian ofiar z ludzi. Zwitynia z PBocka datowana jest na Xw. Zbudowano j na szczycie wzgórza z wielkich kamiennych gBazów, na planie koBa. Po[rodku staB du|y kamienny cokóB, na którym staB posg nieznanego bóstwa. U jego podnó|a pBonBy drewniane znicze, w[ród których uBo|ono pByty oBtarza ofiarnego. Na jednej z nich odnaleziono szkielet maBej dziewczynki i resztki maczugi, któr zostaBa zabita. Ofiara miaBa prawdopodobnie charakter przebBagalny i byBa czyniona w du|ym po[piechu. Naukowcy Bcz ten fakt z przybyciem w tym czasie pod bramy PBocka wojsk BolesBawa Chrobrego. By mo|e ofiara z dziewczynki miaBa wyprosi u lokalnego bóstwa zwycistwo w walce? Tego ju| si prawdopodobnie nigdy nie dowiemy. Ciekawe s opisy miejsc, gdzie oddawano cze[ bogom pod goBym niebem. Oprócz opisanego ju| przeze mnie [witego gaju Peruna, [lady takie odkryto równie| na BBagowieszczaDskiej Górze we Wszczy|y nad Desn. We wntrzu du|ego grodziska zbudowano dwa drewniane domy, poBczone ze sob. Przed ich wej[ciem znajdowaBo si du|e póBkole wyznaczone 10 drewnianymi sBupami, przed którymi stawiano gliniane naczynia z nieustalon zawarto[ci. W [rodku tego póBkola odkryto [lady ogniska. Prawdopodobnie byBa to [witynia bogini Mokosz, gdy| na tym miejscu zbudowano potem cerkiew pod wezwaniem Bogurodzicy. W Trzebiatowie na Pomorzu Zachodnim odkryto  rowy tworzce dwa owalne krgi, oddalone od siebie o 65m., a wobec swej niewielkiej gBboko[ci i szeroko[ci dajce ochron tylko symboliczn. Po[rodku mniejszego owalu byBo tylko jedno palenisko, wewntrz wikszego mie[ciBy si dwa oraz trzy jamy sBupowe, prawdopodobnie po posgach wkopanych w ziemi. Paleniska s pozostaBo[ci ogni ofiarnych, które, sdzc po znalezionych wgielkach, pBonBy tak|e w rowach. Podobny obiekt odkryto w Peryni koBo Nowogrodu Wielkiego. Ciekawy kompleks [wityD znaleziono w 1957r. w skaBach kredowych koBo wsi Besarabi w pobli|u Konstancy. Oprócz wielu kontyn oraz katakumb znajdowaBo si tam sze[ miejsc kultu. Na [cianach odczytano rysunki wyobra|ajce konie, osBy, smoki oraz ludzi, gBównie wojowników, a tak|e inskrypcje pisane cyrylica o charakterze modlitewnym. Jeden wspólny element Bczy wszystkie odnalezione miejsca kultu  place ofiarne znajdowaBy si w bezpo[redniej blisko[ci kowalskich kuzni. Mo|na przypuszcza, |e kowale byli równie| kapBanami. Przez wiele wieków na Rusi otaczano ich szczególnym szacunkiem, gdy| oprócz podkuwania koni zajmowali si równie| magi i lecznictwem. Je[li chodzi o posgi, najbardziej interesujce s tzw.  kamienne baby , które wystpowaBy tylko na terenie Polski i Rusi. Do naszych czasów zachowaBo si ich niestety niewiele  jedna stoi w Barcianach, dwie w Bartoszycach, jedna w A|ynie pod Lubaw. UBatwiono je w reprezentacyjnych miejscach osady lub na placach w pobli|u [witych gajów. PrzedstawiaBy kobiety w [rednim wieku, ubrane w dBugie szaty. Prawe rce maj zBo|one na piersi, a lewe na Bonie. Rce s nieproporcjonalnie szczupBe do reszty ciaBa, a piersi maBe. Na gBowie nosiBy co[ w rodzaju czepka. Niestety naukowcy nie s pewni, czy kamienne baby byBy obiektami kultu, czy tylko elementem dekoracyjnym.<br><br> <p class="artykul">SBowiaDskie demony<br> <img style="float: right; margin-top:15px; margin-bottom:15px; margin-left:15px; margin-right:15px " src="obrazki/demon.jpg"><br> Demonizm to wiara w istnienie tajemniczych istot niematerialnych, |yjcych w przyrodzie. W religijnej hierarchii stoj ni|ej ni| bóstwa, ale zakres ich kompetencji te| nie jest a| tak uniwersalny  zajmuj si gównie okre[lon dziedzin |ycia lub cz[ci przyrody. Demonologia byBa szczególnie rozwinita w[ród SBowian, co wynikaBo z ich bujnej wyobrazni i warunków bytu. Przyroda przera|aBa SBowian, byBa dla nich zagadk. Nie chcc by samotnym w nieodgadnionym [wiecie, wymy[lili szereg demonów, które jednocze[nie uosabiaBy wszelkie niebezpieczeDstwa, na jakie nara|ony byB czBowiek ze strony natury. Demony byBy zarówno dobre, jak i zBe, co uosabiaBo manichejsk stron natury, w której nieustannie toczy si walka midzy siBami Jasno[ci i Ciemno[ci. SBowianie ka|dy element swojego |ycia, wszelkie choroby, nieszcz[cia, rado[ci i sukcesy tBumaczyli ingerencj i siB sprawcz demonów. Ich opiece powierzali pola, lasy, jeziora, inwentarz i caBe rodziny. Z wiar w istoty niematerialne nierozBcznie wizaBy si obrzdy magiczne. Ich odprawianie miaBo na celu bdz to odpdzenie zBego demona lub nasBanie go na wroga, bdz zaskarbienie sobie jego przychylno[ci. Szczególny wpByw miaBo to na ludowe lecznictwo i czynno[ci rolnicze. Do dzi[ dnia w wielu wsiach i spoBeczno[ciach wiejskich przetrwaBy zabobony i zabiegi o czysto sBowiaDskim rodowodzie (np. wypdzanie demonów za pomoc wody [wieconej, palenie [witych zióB itp.). Tak|e w ba[niach i literaturze (Mickiewicz, Syrokomla, Sapkowski) mo|emy odnalez silny wpByw demonologii sBowiaDskiej na twórczo[ autora. Liczba demonów wystpujcych w mitologii sBowiaDskiej jest tak du|a, |e ich opisanie wykraczaBoby mocno poza ramy tej pracy. Dlatego wybraBem tylko te najbardziej popularne, dla uBatwienia dzielc je na cztery kategorie.<br> I. Demony przyrody<br> Jest to najliczniejsza grupa istot demonicznych, które wedBug SBowian zaludniaBy pola, Bki, rzeki, jeziora, lasy. Cz[ z nich posiadaBa dobre cechy i pomagaBa ludziom, natomiast reszta dziaBaBa na ich niekorzy[. Na przykBad Stukacz, Turosik czy BBdnica uwielbiaBy myli tropy wdrowcom i topi ich w bagnach lub wyprowadza w le[ne gstwiny i tam pozostawia na pastw dzikich zwierzt. W tym celu Stukacz zwabiaB ludzi odgBosem stukotu, Turosik pokazywaB si my[liwym pod postaci tura, za którym udawali si w pogoD, a BBdnica wystpowaBa jako mBoda kobieta, kuszca wdrowców. Z kolei Drzewice (duchy opiekuDcze ro[linno[ci le[nej) czy Ludki byBy |yczliwe czBowiekowi, sprowadzajc go na dobra drog lub opiekujc si nim podczas snu. To samo czyniB Leszyj  dobrotliwy dziad le[ny. Wszystkim le[nym demonom SBowianie skBadali |ertwy (ofiary) z jedzenia i napojów oraz cz[ci upolowanej zwierzyny, by zapewni sobie och przychylno[. Z kolei jeziora, rzeki i zbiorniki wodne byBy siedliskami Wodnic, Nimf, RusaBek, Zwitezianek, Goplan, WiB czy te| Samodiw. DziaBaBy zawsze na niekorzy[ czBowieka, czsto doprowadzajc do jego [mierci. UkazywaBy si przy [wietle ksi|yca w rozpuszczonych, dBugich wBosach przyozdobionych wodnym kwieciem. WabiBy mBodzieDców w odmty jeziora, by potem ich topi. PltaBy te| sieci rybakom, przewracaBy Bodzie i straszyBy ryby.<br> II. Demony powietrza<br> Najbardziej znanymi istotami z tej grupy byBy PoBudnice. ZamieszkiwaBy miedze midzy polami lub te| Bany dojrzewajcych zbó|. Dlatego uaktywniaBy si szczególnie podczas |niw, gdy ich siedziby byBy zagro|one. SprowadzaBy na pracujcych w polu ludzi udary sBoneczne, dmuchaBy im w oczy kurzem i pyBem utrudniajc prac. Oprócz PoBudnic wystpowaBy równie| demony burz, chmur czy deszczu, którym skBadano ofiary.<br> III. Demony domowe<br> DziaBaBy zazwyczaj na korzy[ ludzi, strzegc gospodarstwa i dobytku. Najcz[ciej zamieszkiwaBy razem z czBowiekiem i braBy czynny udziaB w jego |yciu. Domowej i Hospodarek dogldaBy gospodarstwa podczas nieobecno[ci gospodarza, Chochliki nadzorowaBy prace domowe, a Rod i Rodzanica opiekowaBy si okre[lonym rodem. PomagaBy te| kobietom przy porodzie i dogldaBy noworodka. SBowianie nie zapominali o opiekuDczych istotach, szczególnie podczas posiBku. Stawiali dla nich w kcie izby (pokuciu) naczynia z jedzeniem. Std kt izby nabraB a czasem wa|nego znaczenia ( w czasach chrze[cijaDskich wieszano tam [wite obrazy). Gdy rodzina zapominaBa o posiBku dla demonów, potrafiBy si srogo zem[ci  nocami mieszkaDców nawiedzaBy Nocnice, Wieszczyce i Latawice, wywoBujc koszmary, szczególnie u dzieci.<br> IV. Demony cierpienia, [mierci i chorób<br> Grupa ta skupia najbardziej przera|ajce i grozne dla czBowieka demony. Przypisywano im pomór bydBa, choroby i [mier ludzi, senne koszmary. Jdze, Mary, KikimoBy, Strzygi czy Mamuny uosabiaBy nocne zmory, znieczulic na krzywd innych, zej[cie na zB drog. Niektóre z nich wchodziBy do izby otoczone lodowatym powietrzem, przynoszc ze sob [mier. Strasznie dodatkowo uprzykrzaBy konanie, gdy| ukazywaBy umierajcemu wszystkie zBe rzeczy, jakich w |yciu dokonaB. By ochroni si przed dziaBaniem demonów [mierci, SBowianie nosili przy sobie amulety oraz skBadali specjalne ofiary przebBagalne, zwane obiatami. Jako zabieg profilaktyczny stosowano oczyszczanie ogniem i dymem z ogniska.<br><br> <p class="artykul">Obyczaje i obrzdy<br> {ycie osobiste ka|dego SBowianina wtBoczone byBo w wskie ramy podziaBu spoBecznego. Podstawow komórk wspólnoty byBa patriarchalna rodzina, w której o wszystkim decydowaB ojciec. Kilka rodzin tworzyBo poBczony wizami krwi ród. U SBowian poBudniowych wynikaB z tego obyczaj zadrugi rodowej. CharakteryzowaBo si to kolektywnym |yciem caBego rodu i wspólnot dóbr. Natomiast u wszystkich plemion wystpowaB element zemsty rodowej. Je[li czBonek danego rodu zostaB w jakikolwiek sposób pokrzywdzony przez czBonka innego rodu, to pomidzy obiema wspólnotami nastawaB okres wró|dy, czyli stanu wojny. Jednak, gdy winowajca wykupiB swoje przewinienia rody <img style="float: right; margin-top:15px; margin-bottom:15px; margin-left:15px; margin-right:15px " src="obrazki/obyczaje_obrzedy.jpg"><br> przebaczaBy sobie i zapominaBy o nieporozumieniach. WBadza nad wspólnot spoczywaBa w rkach starosty. Wybierano go spo[ród najbardziej do[wiadczonych i najstarszych ojców rodzin. Jednak nie posiadaB wBadzy absolutnej  o wa|nych sprawach decydowaB zwoBywany wiec. Jego najwa|niejsz funkcj byBo sprawowanie posBugi religijnej oraz sdowniczej. Ka|dy element |ycia rodzinnego podporzdkowany byB religii. MaB|eDstwo, narodziny dziecka, [mier  ze wszystkimi tymi sytuacjami zwizane byBy konkretne obrzdy o charakterze sakralnym. SBowiaDskie maB|eDstwo miaBo do[ specyficzny charakter. W zasadzie stanowiBo ekonomiczna umow miedzy dwoma rodzinami.  {eni si tylko m|czyzna, on dobiera sobie towarzyszk |ycia, tzw. |enin, nie zawsze patrzc na jej zgod. Kobieta musiaBa zgodzi si na tego, którego wskazali jej rodzice albo tego, który j sobie upodobaB. Los takiej kobiety nie byB Batwy, a mógB si skoDczy dla niej tragicznie: w[ród plemion sBowiaDskich istniaB zwyczaj, i| po [mierci m|a |ona musiaBa równie| umrze, aby usBugiwa mu w za[wiatach:  Po pogrzebie ka|dego m|a, którego palono na stosie, obcinano gBow jego |onie i w ten sposób dzieliBa ona jego los po [mierci. Jednak dotyczyBo gBównie maB|eDstw poligamicznych, na które mogli pozwoli sobie tylko bogacze i ksi|ta. {ona mogBa te| zosta przez m|a oddalona z byle, jakiego powodu. Wtedy nazywano j popieg. Jednak ta osobliwa forma rozwodów znikBa wraz z pojawieniem si chrze[cijaDstwa. MaB|eDstwo zawierano przez symboliczny akt kupna, czyli wiano. M|czyzna pBaciB rodzicom dziewczyny okre[lon cen za ni sam. Ceremonia zawarcia zwizku maB|eDskiego odbywaBa si w obecno[ci swatów. Po zmowinach, zwanych te| zrkowinami, w domu panny mBodej urzdzano uczt, na której gBównym daniem byB koBacz. Z jego wypiekiem zwizane byBy specjalne pie[ni i obrzdy majce przynie[ mBodej parze szcz[cie. Uczta rozpoczynaBa si od posagu  mBodych sadzano na wywróconej do góry wBosem skórze wilka (symbol pBodno[ci), a rodzina oznajmiaBa pannie mBodej, co dostaBa od nich na nowe gospodarstwo. Potem nastpowaB moment oczepin  mBodej rozplatano warkocz i podcinano wBosy, które wrzucano do ogniska jako ofiar dla duchów, które do tej pory opiekowaBy si dziewczyn. Nastpnie wkBadano na jej gBow czepek  symbol m|atek. CaBa uroczysto[ przenosiBa si w tym momencie do domu pana mBodego. Podczas drogi panna mBoda musiaBa mie zasBonit twarz dla ochrony przez zBymi demonami, a dodatkowo orszak weselny odganiaB je gBo[nymi [piewami. Po przybyciu przed dom mBodego rozpoczynaBy si liczne obrzdy religijne. Moda par obsypywano ziarnem, co miaBo u|yczy im |ywotno[ci i potomstwa. Po tym zabiegu zona musiaBa by wniesiona przez m|a do izby, gdy| nie mogBa sama przekroczy progu. ZapobiegaBo to rozgniewaniu domowych duchów, którym mBoda musiaBa najpierw zBo|y ofiar i uzyska ich akceptacj. Potem rozpoczynaB si chyba najbardziej oczekiwany przez nowo|eDców moment, czyli pokBadziny i konsumpcja zwizku maB|eDskiego. W[ród SBowian wystpowaB tak|e sposób zawierania maB|eDstw poprzez porwania, szczególnie w noc KupaBy, lecz byB on rzadko praktykowany. Najcz[ciej koDczyBo si to na wojnie midzy rodami gdy| uprowadzona dziewczyna pozbawiana byBa w ten sposób czci. Szczególnie doniosBym momentem w |yciu rodziny byBy narodziny dziecka. Wierzono, ze pBodno[ kobiet zale|y od opiekuDczych duchów domowych. Po szcz[liwym poBogu matka skBadaBa Rodzie i Rodzanica obfit ofiar. Aby zabezpieczy si przed dziaBaniem zBych demonów, pozorowano sprzeda| dziecka lub nazywano go faBszywym imieniem, oszukujc w ten sposób nieprzychylne duchy. Szczególnie zwyczaj ten praktykowano przy narodzinach syna, gdy przed domem wznoszono okrzyk:  CaBemu [wiatu do wiadomo[ci a dziecku na zdrowie! Wilczyca porodziBa wilka! Urodzenie syna podnosiBo tak|e rang kobiety w rodzinie i spoBeczeDstwie  od tej pory byBa peBnoprawn zon, mogBa zabiera gBos w obecno[ci go[ci itp. Ka|de dziecko musiaBo zosta uznane przez ojca poprzez podniesienie go na rku i obrócenie w cztery strony [wiata. Dziecko pozostawaBo pod opiek matki do 7 roku |ycia (u Rusinów do 3), po czym przechodziBo pod rzdy ojca. Ten uroczysty moment zwano postrzy|ynami lub mianowinami. Wydawano uroczyst uczt, podczas której tradycyjnie skBadano ofiary bóstwom i domowym duchom opiekuDczym. {ertwa, czyli kapBan skBadajcy ofiar, wygBaszaB przemówienie, w którym nadawaB chBopcu imi i publicznie je wymawiaB. Od tego momentu caBa wBadza nad synem przechodziBa w gestie ojca. Dziewczt ten zwyczaj nie dotyczyB i dlatego podlegaBy opiece matki a| do zam|pój[cia. Postrzy|yny praktykowano w Polsce jeszcze do XVIIIw. Najwicej obrzdów o charakterze religijnym zwizanych byBo z kultem zmarBych i ceremoni pogrzebow. SBowianie wyznawali dualizm duszy i ciaBa  |yBa po [mierci jako autonomiczny byt. Stad szeroko rozpowszechniony w[ród wszystkich plemion kult przodków. Pierwotnie przodkowie wystpowali jako niewidzialne istoty duchowe zamieszkujce dom wraz z rodzin. IngerowaBy w Zycie domowników, dlatego kojarzono ich z opiekuDczymi duszkami. Stad w ka|dej izbie, w centralnym miejscu, wyznaczano dla nich specjalne miejsce, gdzie skBadano im ofiary z jadBa i napojów. Z czasem pogld na temat duszy ewoluowaB do twierdzenia, ze po [mierci ciaBo przeobra|a si w niematerialnego ducha i uchodzi w za[wiaty. W tym drugim |yciu potrzebowaBa tego samego, co ka|dy czBowiek  po|ywienia, broni, ubrania, narzdzi. Gdyby której[ z tych rzeczy zabrakBo, dusza nie przyzwyczai si do nowej egzystencji i bdzie stale wraca do [wiata |ywych, niepokojc ich. ZmarBych palono na stosie, by dym uniósB dusze w za[wiaty. Moment ten poprzedzaBo wiele obrzdów. Noc przed kremacja nazywano  gBuch noc i spdzano ja czuwajc przy zmarBym oraz taDczc i [piewajc, by umili mu ostatnie chwile w[ród |ywych. Nastpnego dnia w asy[cie pBaczek zwBoki byBy przenoszone na stos. Spopielone szcztki wkBadano bezpo[rednio do jam grzebalnych lub specjalnych glinianych urn, zwanych popielnicami. Wraz z urna do jamy wkBadano broD, ozdoby, jedzenie. Czsto w miejscu pochówku stawiano gBazy lub sypano kurhany. Rzeczy nale|ce do zmarBego byBy nagrodami w konkursach zwanych tryzmami, które rozgrywano podczas palenia zwBok. Jesieni i zim szczególnie pamitano o duszach zmarBych. Na grobach stawiano naczynia z kasz i miodem, urzdzano wspominki, a na rozstajach dróg palono ognie, aby zbBkane dusze mogBy si ogrza. Jeszcze w XIXw. Praktykowano obrzdy  dziadów , które miaBy pomóc zagubionym duszom w drodze w za[wiaty.<br> SBowianie opracowali swój wBasny system obliczania czasu, oparty na cyklu zmian zachodzcych w przyrodzie i fazach ksi|yca. Nazwy miesicy miaBy scisBy zwizek z pracami polowymi. Wa|niejsze [wita zwizane byBy z kultem sBoDca i przyrody, a pózniej tak|e ognia. SBowianie wierzyli w coroczn reinkarnacje sBoDca, która miaBa nastpowa 21 grudnia, podczas zimowego przesilenia. Pod koniec grudnia obchodzono [wito zwane  godowymi [witami . TrwaBo kilkana[cie dni, podczas których urzdzano uczty z [piewami i <img style="float: left; margin-top:15px; margin-bottom:15px; margin-left:15px; margin-right:15px " src="obrazki/taniec.jpg"> wró|ono na temat |ycia osobistego, szcz[cia i przeznaczenia. Do dzi[ zachowaB si przekaz o ciekawej wró|bie: domownicy ciskali o powaB potraw z pszenicy, maku i miodu; i wicej ziarnem pozostaBo na powale, tym lepszy urodzaj czekaB ich w roku nastpnym. Przy stole zostawiano zawsze wolne miejsce dla duszy przodka, który mógB odwiedzi domowników. Po [witach godowych nastpowaBy jare (wiosenne). Centralnym ich obchodem byBo topienie kukBy symbolizujcej zim, czyli znany do dzi[ obrzd topienia Marzanny. Ze [witem jarym zwizanych byBo wiele czynno[ci majcych zapewni pBodno[ ziemi. Jedna z nich byBo oblewanie si wod, co zapobiegaBo suszy na polach. Podobne rytuaBy odprawiano, gdy susza jednak nadeszBa  na pole wyprowadzano nag dziewic, która polewano wod. Zwyczaj ten utrzymywaB si jeszcze do XVw. Inn czynno[ci byBo obdarowywanie si barwionymi jajkami  symbolem odradzajcego si |ycia i siBy witalnej. MBodzie| chodziBa tak|e po domach z zielonymi gaBzkami, udekorowanymi [wiecideBkami i kolorowymi wst|kami. Na lato przypadaBo [wito zwane Noc KupaBy (24 czerwca). W tym czasie czczono ogieD  symbol miBo[ci i |ycia rodzinnego. Podczas palenia rytualnych ognisk czsto dochodziBo do Bczenia si mBodych w pary, a nawet maB|eDstwa. OgieD symbolizowaB tak|e odradzajc si miBo[, oczyszczenie i chroniB od chorób. JesieD tradycyjnie staBa pod znakiem bóstw zwizanych z rolnictwem i pracami polowymi. Obchodzono hucznie [wito plonów, które dzi[ znamy jako do|ynki. Z ostatnich z|tych kBosów splatano specjalne do|ynkowe wieDce, zwane brodami lub kozami. SkBadano ofiary rolniczym bóstwom: {ycieniowi, Sparyszowi, Bahaczowi. Tego ostatniego wyobra|ano sobie jako starego, zgrzybiaBego staruszka, który zachcaB |niwiarzy do pracy i zbiera zgubione kBosy. Jak wynika z powy|szych opisów, bardzo wiele sBowiaDskich zostaBo zaabsorbowanych przez chrze[cijaDstwo i w praktycznie niezmienionej formie przetrwaBo do naszych czasów. Zwiadczy to o du|ej atrakcyjno[ci sBowiaDskich obrzdów. Niestety wikszo[ ludzi jest nie[wiadoma, jaki rodowód maj terazniejsze zwyczaje. Religia i kultura SBowian nie wzbudzaj zainteresowania w spoBeczeDstwie. Tak|e w szkoBach zbyt maBo czasu po[wica si na przybli|enie mBodzie|y |ycia naszych przodków. O wiele chtniej zajmujemy si dziejami Grecji, Rzymu czy Egiptu. Konsekwencja tego jest maBa ilo[ publikacji na temat wierzeD, kultury i obyczajów SBowian. Wikszo[ z nich to prace XIXw. panslawistów lub chrze[cijaDskich misjonarzy, przez co nie s one zbyt obiektywne. A szkoda, bo dzieje naszych przodków to bardzo ciekawy i wdziczny temat do badaD, gdy| wiele zostaBo jeszcze do odkrycia i opisania. Miejmy nadziej, |e z czasem zapanuje u nas moda na poszukiwanie najdawniejszych korzeni. Zrozumienie |ycia i obyczajów SBowian, naszych protoplastów, mo|e pomóc w lepszym zrozumieniu nas samych.<br><br> Piotr Lipski<br><br><br> Bibliografia:<br></p> 1. Bruckner A., Mitologia sBowiaDska i polska, Warszawa 1985.<br> 2. Labuda G., SBowiaDszczyzna pierwotna, Warszawa 1954.<br> 3. AowmiaDski H., Pocztki Polski, Warszawa 1963.<br> 4. AowmiaDski H., Studia nad dziejami SBowiaDszczyzny, Polski i Rusi w wiekach [rednich, PoznaD 1986.<br> 5. PeBka L., U stóp sBowiaDskiego Parnasu, Warszawa 1960.<br> 6. Thietmar, Kronika, przekB. M. Z. Jedlicki, PoznaD 1953.<br> 7. Vana Z., Zwiat dawnych SBowian, Warszawa 1985.<br> 8. Internet: <a href="http://slowianie.republika.pl/glowna.htm">http://slowianie.republika.pl/glowna.htm</a><br> <p class="artykul"><br>Chcesz podyskutowa ?<br> Wyrazi opini na temat tego artyluBu ?<br> Zapraszamy na forum<br> <a href="http://www.thesaurus.com.pl/forum/index.php?c=25">www.thesaurus.com.pl/forum/index.php?c=25</a><br> <!-- ***************KONIEC TREZCI STRONY*************** --> <BR><BR><BR> <a class="sectionHead" HREF="spisTresci.html">Powrót do spisu tre[ci.</A> <BR><BR><BR><BR><BR> <!-- Stopka --> <div id="bottomMenu"> <a href="http://www.thesaurus.com.pl">Copyright &#169 by Thesaurus News 2007.</a><br> <a href="http://www.thesaurus.com.pl">All Rights reserved &#174</a> </div> <!-- Koniec stopki --> <!-- Statystyki --> <script type="text/javascript"> var gaJsHost = (("https:" == document.location.protocol) ? "https://ssl." : "http://www."); document.write(unescape("%3Cscript src='" + gaJsHost + "google-analytics.com/ga.js' type='text/javascript'%3E%3C/script%3E")); </script> <script type="text/javascript"> try { var pageTracker = _gat._getTracker("UA-7157373-2"); pageTracker._trackPageview(); } catch(err) {}</script> <!-- Koniec statystyki --> </BODY> </HTML>