|
"...Jeśli sądzisz, że chciałbyś być poszukiwaczem, ale nie jesteś pewien czy żona będzie z tego zadowolona, albo wątpisz czy mógłbyś spędzać tyle czasu poza swoją regularną pracą lub obawiasz się, że jako kobieta stracisz część swojej kobiecości, to w rzeczywistości wybór już został dokonany. Poszukiwanie skarbów jest bowiem nie tyle zawodem, co stylem życia..."
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Wykrywacze używane do poszukiwań złota to bardzo specyficzne maszyny. Poniżej prezentujemy
zestawienie różnych sprzętów przygotowane przez doświadczonego eksploratora pod kątem poszukiwaczy
samorodków w USA. W naszym kraju jest jednak spora grupa poszukiwaczy, która nie zajmuje się co
prawda poszukiwaniami samorodków (a szkoda!), ale specjalizuje się w tzw. „kolorowej drobnicy”czyli
srebrnych brakteatach, innych cienkich, małych, srebrnych i złotych monetach, łańcuszkach itp. Do tego
rodzaju poszukiwań najlepiej nadają się właśnie niektóre „samorodkowce”, głównie z racji swojej
ponadprzeciętnej czułości. Warto więc zapoznać się z uwagami profesjonalisty, nawet jeśli nie planujemy
od razu wyjazdu na Alaskę, Syberię czy złotonośne pola Australii TN.
Wykrywacze zostały opisane według kolejności
sugerowanych cen detalicznych w dolarach US. Żeby
uzyskać rzeczywistą cenę rynkową, należy odjąć
około 15%.
Krótka uwaga dla tych, którzy nie wiedzą zbyt
wiele o wykrywaczach metali: Nie istnieje maszyna,
która wykrywa tylko złoto. Te detektory znajdą też
miedź, aluminium i inne metale. Najlepiej sprawdzą
się przy poszukiwaniu większych kawałków złota na
stosunkowo niewielkich głębokościach. Koncentracja
złotego piasku/pyłu nie zostanie wykryta. Niektóre z
tych sprzętów potrafią wykryć drobinę złota o wadze
jednej szesnastej grama, ale jedynie na głębokości
kilku centymetrów. Tylko większe samorodki można
znaleźć na głębokościach poniżej 30cm i tylko
największe, ważące wiele uncji, poniżej 60cm. Jednak
większość samorodków znajdowana jest na głębokości
od kilku do 30cm.
Tesoro Vaquero
($525, częstotliwość pracy 14.7
kHz) – Ten wykrywacz firmy Tesoro oferuje czuły,
strojony manualnie do gruntu tryb “all metal” i pełen
zakres dyskryminacji co sprawia, że nadaje się on do
poszukiwań samorodków, oprócz monet, militariów i
biżuterii. Dobra i uniwersalna maszyna w wejściowej
cenie. Waga, wliczając pojedyńczą baterię 9V wynosi
niecały kilogram.
Opinia Steva – Choć Vaquero nie jest sprzedawane
jako sprzęt do samorodków, zdecydowałem się go tu
umieścić ponieważ posiada wszystkie niezbędne
atrybuty “maszyny do złota”. Jest odpowiedzią na
często zadawane pytanie: „Jaka maszyna jest
najtańsza, która nadaje się do profesjonalnego
poszukiwania złota?” Jednym z plusów Vaquero jest
mozliwość wymiany cewek z popularnym Lobo
SuperTRAQ czy Tejonem. Jest również najlżejszym
wykrywaczem na naszej liście. Niska waga, ilość
wymiennych cewek i niska cena sprawia, że to bardzo
atrakcyjna propozycja jako model wejściowy do
poszukiwań samorodków.
Garrett Scorpion Gold Stinger
($549, 15 kHz) –
Ten wykrywacz jest strojony manualnie do gruntu,
bazowany na słynnym układzie scalonym
“Groundhog”. Stinger posiada pełen zakres
dyskryminacji do poszukiwań monet. Dosłownie jak
posiadanie dwóch wykrywaczy w jednym, jest to
dobry sprzęt dla kogoś kto zamierza poszukiwać
zarówno złota jak i monet. Waga łącznie z trzema
bateriami 9V wynosi niecałe półtora kilograma. Do
Stingera można dokupić jedną dodatkową cewkę.
Opinia Steva – Gold Stinger oferuje dobre,
podstawowe rezultaty. Warto zauważyć, że nowsze
detektory, jak White’s MXT wracają obecnie do
częstotliwości 15kHz którą Garrett używał od wielu
lat. Obawiam się jednak, że ten model jest już
przestarzały i już dawno powinen być ulepszony.
Jedno czego w nim nie lubię to sposób wymiany
baterii. Trzeba wyjąć na zewnątrz całą płytkę z
układem scalonym, co może narazić sprzęt na
uszkodzenie i jest bardziej skomplikowane niż
powinno być. Zdecydowanym minusem jest również
brak dodatkowych cewek (oprócz jednej). Jest to
jednak stosunkowo dobry sprzęt, który ma pewne
unikalne funkcje, jak np. tryb dyskryminacji TR.
Tesoro Lobo Super TRAQ
($799, 17.5 kHz) –
Automatyczne strojenie do gruntu i pełen zakres
dyskryminacji, czynią z Lobo ST jeden z najbardziej
uniwersalnych “samorodkowców” jakie do tej pory
powstały. Lobo jest głównie wykrywaczem
samorodków, ale nadaje się również do poszukiwań
monet i biżuterii. Automatyczne strojenie do gruntu
sprawia, że jest łatwiejszy w obsłudze niż detektory z
manualnym strojeniem. Waga, łącznie z ośmioma
bateriami AA wynosi 1600g. Do Lobo można dokupić
11 różnych cewek.
Opinia Steva – Do niedawna Lobo było
zdecydowanym zwycięzcą wśród wykrywaczy
uniwersalnych. Jest to lekki i bardzo dobry
wykrywacz samorodków połączony z podstawowym,
ale bardzo skutecznym trybem poszukiwań monet.
Tryb dyskryminacji jest przeznaczony dla
poszukiwaczy monet, ale sprawdza się też jako
identyfikator żelaza podczas poszukiwań złota pod
warunkiem, że dyskryminacja nie jest ustawiona zbyt
wysoko (1.5-2) Nowsze wykrywacze, jak White’s
MXT stanowią poważną konkurencję dla Lobo, ale
jak dla mnie to wciąż świetna maszyna ze względu na
lekką i uniwersalna konstrukcję. Lobo jest jednym z
niewielu detektorów które mogą być zamontowane
zarówno na pasie jak i na klatce piersiowej i ma
fantastyczny zestaw dodatkowych cewek. W sumie
jest więc doskonałym i uniwersalnym wykrywaczem
złota.
White's MXT Tracker
($799, 14.7 kHz) – Ten
model wykrywacza jest w tej chwili być może
najlepszym uniwersalnym sprzętem na rynku.
Częstotliwość 14.7kHz sprawia, że jest bardziej czuły
na złoto i biżuterię niż większość typowych
detektorów monet. Co odróżnia ten model od innych
które tu opisujemy to pełnozakresowy system
identyfikacji z wyświetlaczem LCD. To czyni z MXT
niezwykle skuteczny wykrywacz monet, militariów i
biżuterii. Waży, łącznie z ośmioma bateriami AA
1950g. Dostępnych jest do niego 16 dodatkowych
cewek. Obecnie w sprzedaży model MXT ze
standardową cewką 12cali.
Opinia Steva – Jeden z moich ulubionych
uniwersalnych wykrywaczy! Świetny wybór dla kogoś
kto chce mieć doskonałą maszynę do poszukiwań
samorodków a przy okazji tryb dyskryminacji który
jest jednym z najlepszych na rynku. Wyświetlacz LCD
jest podobny do tych używanych w wielu detektorach
monet, ale bardzo rzadki wśród wykrywaczy do
poszukiwań samorodków. Otrzymujemy pełne ID
celu, głębokość, fazę gruntu, stan baterii i wiele
innych. Dostępnośc dodatkowych cewek jest
niezwykle imponująca. MXT dostaje fantastyczne
recenzje wśród łowców monet, biżuterii i militariów
oraz jest poważnym zawodnikiem w kategorii
samorodkowców. Na Alasce udowodnił jak dobrą jest
maszyną i ma na swoim koncie wiele kilogramów
odkrytego złota. Nie jest on tak czuły na najmniejsze
złoto jak White’s GMT, ale może być lepszym
wyborem dla tych którzy polują na większe samorodki.
White's Goldmaster GMT
($799, 48 kHz) – GMT
ma niezwykłe możliwości znajdowania drobnego złota
ze względu na swoją częstotliwość pracy – 48kHz.
Wykrywacz ten posiada automatyczne strojenie do
gruntu by ułatwić pracę i manualne strojenie, dla tych
którzy chcą w pełni kontrolować swój sprzęt. GMT
ma również najbardziej zaawansowany system
dyskryminacji żelaza spośród wykrywaczy
samorodków. Waga wraz z ośmioma bateriami AA
wynosi 1800g. Dostępne są cztery dodatkowe cewki.
Opinia Steva – Obecnie jest to najlepiej sprzedający
się wykrywacz na Alasce. Dużą zaletą jest możliwość
wyboru między manualnym a automatycznym
strojeniem. Jednym z najczęstszych problemów jakie
mają użytkownicy wykrywaczy metali to właściwe
dostrojenie do gruntu. Są również rejony gdzie ciągłe
zmiany mineralizacji czynią manualne strojenie
żmudnym. Automatyczne strojenie w GMT sprawia,
że początkujący poszukiwacz szybko opanuje ten
sprzęt. Profesjonalista wykorzysta tę funkcję w
gwałtownie zmieniających się warunkach a gdy
będzie chciał naprawdę „podkręcić” ten detektor,
będzie mógł dostroić grunt manualnie. GMT stale
monitoruje warunki gruntu, rodzaj gleby,
mineralizację etc., także w trybie manualnym, więc
nawet wtedy dostrojenie może być tak proste jak
naciśnięcie przycisku “Grab”. Określenie stopnia
prawdopodobieństwa celu jako żelaza na
wyświetlaczu, oferuje dużo subtelniejszy system
dyskryminacji niż jednoznaczny sygnał audio w
innych wykrywaczach. GMT rywalizuje z Gold
Bugiem 2 przy poszukiwaniach najmniejszego złota i
jest zdecydowanie lepszy od niego w kwesti zasięgu
na większe samorodki w mocno zmineralizowanym
gruncie. Jeśli szukacie połączenia świetnej czułości na
drobne złoto i dobrego zasięgu na większe plus
łatwości obsługi, to GMT jest doskonałym wyborem.
Minelab X-Terra 70
($850.00, 3, 7.5, 18.75 kHz) –
Ten stosunkowo nowy detektor ma unikalną
konstrukcję. Standardowo jest wyposażony w 9cio
calową cewkę o częstotliwości 7.5kHz. Dodatkowe
cewki są dostępne nie tylko w częstotliwości 7.5kHz,
ale również 3kHz i 18.75kHz. Można praktycznie
zmienić czestotliwośc pracy zmieniając cewkę! X70
ma mnóstwo funkcji i trybów czyniących z niej sprzęt
pracujący w każdym rodzaju poszukiwań, obojętnie
czy będą to monety, militaria, bizuteria czy samorodki.
Waga wraz z czterema bateriami AA wynosi 1300g.
Dostępnych jest siedem dodatkowych cewek.
Opinia Steva – Bardzo lubię X-Terrę 70. Jest to
całkiem rozsądna alternatywa dla MXT jako
wykrywacz prawdziwie uniwersalny i jednocześnie
dobry do poszukiwań złota. MXT jest co prawda
sprawdzonym sprzętem i ma większą ilość dostępnych
cewek więc jest bezpiecznym wyborem, ale warto
wziąć X70 pod uwagę. Przy poszukiwaniach monet
X70 posiada tryby których brakuje MXT, takie jak
dyskryminacja wybiórcza „notch” i identyfikacja
wielotonowa. Posiada bardzo mocny tryb all-metal
„Prospecting” i świetnie sobie radzi z koksem i
śmieciami w trybie dyskryminacji. Podobnie jak GMT
posiada manualne i automatyczne strojenie gruntu.
Podoba mi się zwłaszcza bardzo kompaktowa i lekka
konstrukcja. Poszukiwacze samorodków będą głównie
używali cewek 18.75kHz ale przy przeszukiwaniu
odpadów pokopalnianych, gdzie występuje dużo
różnych skał, lepiej mogą się spisać cewki o niższej
częstotliwości. X70 ma wiele funkcji, więc może
upłynąć jeszcze jakiś czas zanim jej potencjał
poszukiwania samorodków zostanie w pełni oceniony.
Jednak obecne rezultaty z pracy na Alasce są bardzo
obiecujące.
Flasher Gold Bug 2
($879.95, 71 kHz) – Jest to
wykrywacz o najwyższej częstotliwości pracy na
rynku, zoptymalizowany na ekstremalną czułość na
namniejsze drobiny złota. W średnio i nisko
zmineralizowanym gruncie Gold Bug 2 jest nie do
pokonania przy poszukiwaniach najmniejszych
samorodków, zwłaszcza gdy jest wyposażony w 6.5
calową cewkę. Lekka i odporna konstrukcja
(możliwość zawieszenia na pasie) jest świetna w
trudnym terenie. Gold Bug 2 posiada manualne
strojenie do gruntu. Waga z dwoma bateriami 9V
wynosi 1300g. Dostępne są dwie dodatkowe cewki.
Opinia Steva – Gold Bug 2 był w przeszłości
bardzo popularnym samorodkowcem. Ma niezwykłą
czułość na najmniejsze samorodki. Myślę również, że
ma najlepszą konstrukcję spośród wszystkich
wykrywaczy złota na rynku. Lekki, mocny i
zawieszany na pasie lub piersiach. Jego głównym
minusem jest kiepski zasięg na większe złoto w
zmineralizowanym gruncie. Jest również trudniejszy
do opanowania dla początkujących niż nowsze sprzęty
z automatycznym strojeniem do gruntu. Gold Bug 2
ma wyjątkowo skuteczny system identyfikacji żelaza,
który nie tylko odrzuca żelazne cele ale też wiele
rodzajów tzw. „hot rocks”.
White's DFX
($1099.95, 3 kHz & 15 kHz) – DFX
to czołowy White’s zaprojektowany na każdy rodzaj
poszukiwań. Każda możliwa funkcja może być
spersonalizowana i zapisana jako własny program.
Choć oznacza to, że DFX może być skomplikowany,
posiada on też kilka programów fabrycznych (łącznie
z „Prospecting” na samorodki), które umożliwiają
obsługę od razu praktycznie każdemu. Unikalna dla
tego detektora jest możliwość pracy na częstotliwości
3kHz lub 15kHz lub obu jednocześnie. Waga łącznie z
ładowalnym zestawem baterii wynosi 1800g. Do
DFXa pasują wszystkie dodatkowe cewki do MXT.
Opinia Steva - DFX został zaprojektowwany przede wszystkim jako
wykrywacz monet. MXT jest oparte na konstrukcji
GMT i przenosi większe napięcie na cewkę by
wzmocnić czułość na drobne przedmioty. Oznacza to
też, że w zaśmieconym terenie takim jak tereny
miejskie MXT będzie nieco hałaśliwy. DFX został z
kolei tak zaprojektowany by być stabilniejszy w
mieście przez co traci na czułości na drobne złoto w
stosunku do MXT. Sprawę na korzyść MXT przesądza
jego znacznie lepszy system śledzenia zmian gruntu.
Trzeba jednak zaznaczyć, że DFX potrafi znaleźć
samorodki. Sam mam między innymi DFXa i ze
względu na ilość dostępnych cewek i wyrafinowany
system dyskryminacji uważam, że jest to świetna
maszyna do poszukiwań biżuterii. Dla kogoś kto
szuka monet czy biżuterii i tylko okazjonalnie
poszukuje złota, DFX możebyć dobrym wyborem.
Jeśli jednak głównie koncentrujemy się na
samorodkach to MXT lub inny z opisywanych tu
wykrywaczy będzie nam lepiej służył i to za mniejsze
pieniądze.
Minelab Eureka Gold
($1250, 6.4, 20, 60 kHz) –
Jest to jedyny samorodkowiec który pozwala na
zmianę częstotliwości pracy przy użyciu przełącznika
– z 6.4 na 20 i 60kHz, wszystko na tej samej cewce.
To sprawia, że Eureka Gold jest jednym z najbardziej
wszechstronnych sprzętów typu VLF na różne rodzaje
gruntów. Częstotliwość 20kHz jest użyta do
większości zastosowań zaś 60kHz do poszukiwań
najmniejszych samorodków w nisko
zmineralizowanym gruncie. Z kolei 6.4kHz jest
używane do poszukiwań w ekstremalnie
zmineralizowanym gruncie, w którym nie dałyby
sobie rady inne wykrywacze VLF. Eureka Gold jest
dobrym wyborem dla kogoś kto szuka samorodków w
gruncie o zmieniających się poziomach mineralizacji.
Waga wraz z zestawem akumulatorków wynosi
2400g. Do tego wykrywacza są dwie dodatkowe
cewki.
Opinia Steva - Eureka Gold z trzema wybieralnymi
częstotliwościami, w przeciwieństwie do większośći
innych wykrywaczy VLF, może pracować na bardzo
róznych gruntach. Mimo tego, przy częstotliwości
60kHz nie jest tak dobra jak Gold Bug 2 czy GMT na
najmniejsze samorodki. Jej najlepszą częstotliwością
pracy jest 20kHz i wydaje się, że wykrywacz
zoptymalizowano właśnie na tę częstotliwość. Przy
60kHz następuje znaczny spadek zasięgu i dlatego tę
częstotliwość należy używać wyłącznie na mniejsze i
płytkie złoto. Eureka jest dobrym wyborem na
poszukiwania większych samorodków w bardziej
zmineralizowanym gruncie, ale na mniejsze złoto
tańsze od niej wykrywacze będą tak samo albo
bardziej skuteczne. Jednak dzięki zmienialnym
częstotliwościom można ten wykrywacz polecić tym
którzy poszukują złota w zróżnicowanych terenach.
Garrett Infinium LS
( $1250, Pulse) – Ten
pulsowy wykrywacz prawie totalnie ignoruje
mineralizację gruntu i większość dających sygnał
kamieni tzw. „hot rocks”Nie jest wprawdzie tak czuły
na najmniejsze złoto jak wykrywacze VLF, ale za to
będzie działał sprawnie w terenie zbyt trudnym dla
innych sprzętów. Dodatkowym plusem jest jego
całkowita wodoodporność, łącznie ze specjalnymi,
podwodnymi słuchawkami. Waga łącznie z
wbudowanymi akumulatorkami wynosi 2.5kg. Do
sprzętu można dokupić siedem dodatkowych cewek.
Opinia Steva – Lubię Infinium i kupiłem kiedyś
pierwszy dostępny egzemplarz na Alasce. Są tam
pewne rejony gdzie mineralizacja doprowadza
wykrywacze VLF do szału. Infinium radzi sobie z tym
wszystkim bez problem, ignoruje trudne skały i widzi
pod nimi złoto. Tam gdzie takie skały są liczne,
Infinium na pewno będzie pomocne. Ponieważ jest
wodoodporne można je bez obawy używać w
strumieniach czy potokach deszczu. Dlatego Infinium
to niezła oferta. Warto jednak pamiętać, że to maszyna
pulsowa (PI) podobnie jak GP4500 o którym więcej
poniżej. Oznacza to, że ma wyjątkowo podstawową
dyskryminację w porównaniu z wykrywaczami VLF.
Najlepiej jest gdy traktuje się te sprzęty na zasadzie
„jest sygnał to trzeba kopać”. Mają pewien układ
dyskryminacji żelaza, ale to nie z tego powodu się je
kupuje. Powodem jest zasięg w wysoko
zmineralizowanym gruncie i ignorowanie tzw. “hot
rocks”. Jednak ich kiepska czułość na małe złoto
sprawia, że w niektórych terenach ktoś z tanim VLF
kompletnie zdeklasuje poszukiwacza używającego PI
z najwyższej półki. Osobiście traktuje te maszyny jak
broń na słonie bo sa najlepsze gdy polujemy na duże
samorodki.
White's PulseScan TDI
($1599, Pulse) – Ten nowy
wykrywacz firmy White’s bazuje na projekcie Erica
Fostera, “ojca” wykrywaczy pulsowych. Co prawda
poszukiwania samorodków były głównym celem
projektantów, ale wykrywacz ten ma również inne
zastosowania. Puszka z elektroniką może być
montowana na „kiju”, biodrach czy klatce piersiowej.
Waga wraz z bateriami wynosi 2.5kg. TDI używa
różnych, ogólnie dostępnych cewek produkowanych
przez White’s, Minelab, Coiltek i Nuggetfinder w
łącznej liczbie 80! Każdego roku liczba ta się
zwiększa.
Opinia Steva – Wykrywacz ten jest wciąż oceniany,
ale jestem nim bardzo podekscytowany od czasu
moich testów. Ma unikalny zestaw funkcji i
efektywność przy bardzo przystępnej cenie. Fakt, że
jest kompatybilny z wieloma innymi cewkami PI jest
wielkim plusem dla nowej maszyny bo brak
dodatkowych cewek jest często problemem. TDI ma
również pewną dyskryminację która, choć bardziej
ograniczona niż VLF, czyni TDI unikalnym
wykrywaczem wśród PI. Zobaczymy teraz jak zda
egzamin przy łowach samorodków, ale wstępne
rezultaty są bardzo obiecujące. Ten detektor jest
dostępny jedynie przez wybranych dilerów Whitesa.
Minelab GPX-4500
($5595, Pulse) – Konkretna
broń na duże samorodki! Ten pulsowy wykrywacz w
zasadzie ignoruje mineralizację gruntu i większość
„hot rocks”. Inaczej niż inne PI na rynku, ten
wykrywacz został zaprojektowany specyficznie do
poszukiwań samorodków, ma więc sporo
dodatkowych funkcji które mają za zadanie
opanowanie mineralizacji. GPX-4500 wprowadza
system cyfroweo strojenia do gruntu, co pozwala na
bardziej precyzyjne dostrajanie w zróżnicowanych
warunkach. Wyjątkowo duże cewki dodatkowe
umożliwiają głębszą penetrację w poszukiwaniu
większych samorodków niż jakikolwiek inny
wykrywacz na rynku. To jest detektor dla poważnego
poszukiwacza. Jeśli twoim celem jest maksymalny
zasięg na duże samorodki to GPX-4500 jest dla
Ciebie. Minelab zwiększył również czułość na drobne
złoto do tego stopnia, że ten sprzęt może rywalizować
z niektórymi VLF, zwłaszcza w wysoko
zmineralizowanym gruncie, gdzie VLF będzie miał
problemy. Do GPXa pasuje ponad 80 cewek i co roku
pojawia się ich więcej!
Minelab produkuje wciąż poprzednika GPX-4500,
model SD2200v2 ($2495), który jest bardzo dobrym
sprzętem, jest łatwiejszy do opanowania i ma znacznie
mniejszą cenę. Niewiele się mówi o tym sprzęcie tym
czasem jest on bardzo konkretną alternatywą dla
poszukiwaczy na ograniczonym budżecie. Wielu
profesjonalistów wciąż używa z powodzeniem właśnie
tych starszych maszyn.
Opinia Steva – To proste – jeśli szukasz
największego zasięgu na największe złoto to
wykrywacze serii SD/GP są wciąż nie do pobicia.
Wybierają je zarówno zawodowcy jak i ci którzy
szukają samorodków rekreacyjnie. Jest jednak duży
haczyk. Jeśli poszukiwania mają się odbywać w
terenie o stosunkowo niskiej mineralizacji gruntu,
sporym zaśmieceniu, gdzie złoto występuje w
niewielkich rozmiarach, to dobry wykrywacz VLF
poradzi sobie przynajmniej tak samo dobrze albo i
lepiej niż ten o wiele droższy sprzęt PI.
A czego ja używam ostatnio? W zasadzie
ograniczam się teraz do dwóch maszyn – Minelab
GPX-4500 i White’s GMT. Pierwszy gdy poluję na
dużą zwierzynę a drugi gdy złoto jest drobniutkie i
teren zaśmiecony. Te dwie maszyny mogą dosłownie
wyciągnąć każdy samorodek do znalezienia
wykrywaczem metali.
Mam nadzieję, że to zestawienie przyda się w waszym
wyborze sprzętu!
Steve Herschbach
Chcesz wiedzieć więcej ?
www.thesaurus.com.pl/forum/viewforum.php?f=75
Powrót do spisu treści.